U nas wyglądało to tak samo

Po zakupie tysiąca smoczkow, silikonowych, kauczukowych o przeróżnych ksztaltach, mama namowiła mnie na butelkę Habermana. I okazała się strzalem w dziesiątkę

Już od pierwszego karmienia Magda od razu ją polubiła, nie bylo żadnych problemów. Potem męczyliśmy się jeszcze z mlekiem modyfikowanym, bo moje piła i owszem, ale sztuczne bylo bleeeee. Koleżanka poleciła mi Enfamil Premium i to rzeczywiście jej zasmakowało
I wszystko jest pięknie, ale...W nocy mam to samo co Ty...I żadna butelka niestety nie pomaga. Probowalam już herbatką, ostatnio nawet w nocy robiłam mleczko...Nie ma szans, ona zaczyna jeszcze bardziej płakać jak jej butelkę daję!! Musi być cycuś, to przyzwyczajenie. I też nie wiem co mam z tym zrobić

Bo te nocne pobudki mnie męczą
Nie pocieszylam Cię pewnie, ale wydaje mi się, że nasze dzieci są po prostu przywyczajone do piersi, tak dla zasady fajnie jest się trochę do cycka przytulić i sobie podjeść:D
P.S. Przeklinam "karmienie na życzenie"