Tak jak pisałam, chyba z psa nici, bo bez sensu brać teraz szczeniaka, gdy w ogrodzie błocko zamiast trawy.
W związku z tym moje dziecko napastuje mnie o kolejnego kota, a ma byc ich razem 3 sztuki, na co się zgodziłam kiedyś.
I wczoraj zupełnie przypadkowo, gdy szukalismy płotu, nawiązała się rozmowa, że pan hoduje koty i ma kocięta rasy ragdoll. Przepiękne, pokazał nam kocura i kotkę. No i jedziemy obejrzeć maluchy w przyszłym tygodniu.
Tylko cena mnie przeraża trochę, bo przeliczam wszystko na metry płotu i za taką kasę to bym miała prawie jeden bok działki z podmurówką haha
