Pierwsze dni w przedszkolu

Nasze brzdące od A do Zet

Moderatorzy: Milla, Diabolique

izalew
Coraz głośniej
Coraz głośniej
 
Posty: 334
Dołączył(a): 8 października 2005, o 14:31
Lokalizacja: Białystok

Postprzez izalew » 3 września 2007, o 15:10

Emilka też już w domu. W dzień miała drobny kryzys, ale szybko jej przeszedł. Ale jak zaszłam po nia do przedszkola to były łzy bo tylko co się obudziła. A poza tym jadła wszystko, nawet zupe mleczną, którą w domu nie chce wziąść do buzi. :-D Mam nadzieje, że jutro nie bedzie gorzej. :-)
Pozdrawiam
Iza
Obrazek

atlantis75
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7891
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 19:13
Lokalizacja: z właściwej drogi

Postprzez atlantis75 » 3 września 2007, o 15:11

My już w domu... Kuba spędził w przedszkolu ponad 6h. Zapytałam wychowawczyni, czy płakał, powiedziała że ta, w czasie lezakowania.
Gdy mnie zobaczył to nie biegł z radościa, ale stanął ze łazmi w oczach, a potem się przytulił i rozpłakał :( Miałam gulę w gardle, zresztą do teraz mam... Powiedział: martwiłem się, że nie przyjdziesz po mnie, teskniłem. Potem wspomniał, że pobili go koledzy i też płakał.
Jest mi smutno. Czy będzie lepiej? Czy zaakceptuje nową sytuację? :rycze:
Obrazek
Obrazek

wikmag
Coraz głośniej
Coraz głośniej
 
Posty: 382
Dołączył(a): 6 lipca 2007, o 13:37
Lokalizacja: Pomorskie

Postprzez wikmag » 3 września 2007, o 15:26

Trzymam kciuki za Kubusia :)
Juz wie ze po Niego przyjdziesz, wiec pewnie bedzie spokojniejszy
Powodzenia!!
Obrazek


Obrazek

Avatar użytkownika
jasmina
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4851
Dołączył(a): 22 lutego 2005, o 14:48

Postprzez jasmina » 3 września 2007, o 15:33

Atlantis, przecież daje radę. Jak widziałam, co niektóre dzieci przeżywały, chciało mi sie płakac razem z nimi. Jednego chłopca dwie panie trzymały, a on w spazmach sie wyrywał. Dla naszych dzieci to jest nowa sytuacja- sa bez nas, w innym miejscu, z obcymi bądź co bądź ludźmi- myslę,że tylko bardzo odważne i samodzielne dzieci tego nie przeżywają. Myślę, że po dwóch tygodniach wszystko sie wyda swojskie i weselsze- a my będziemy miec chill out :)
Są osoby, które się pamięta, i osoby, o których się śni. (Zafon)

Avatar użytkownika
Milla
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7907
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 19:18
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Milla » 3 września 2007, o 15:38

Dziewczyny!Gratuluję każdej z osobna i wszystkim razem:)
Dzieciaki świetnie sobie poradziły!
Magda wyszła uśmiechnięta, cały czas opowiadała,co robili, jakie poznała koleżanki. Zjadła śniadanie, tylko obiadu nie tknęła, bo nie było nic,co lubi :wink: Pani była z niej zadowolona.
Jutro idzie chętnie znowu :D
ObrazekObrazek

Kratka
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 3903
Dołączył(a): 7 września 2005, o 18:45

Postprzez Kratka » 3 września 2007, o 15:41

Agusia też już w domku. była w przedszkolu od 7.00 do 14.30.
Gdy mąż po nią przyszedł po południu, bawiła się z jakąś dziewczynką.
Gdy zobaczyła tatę, wybuchnęła żałosnym płaczem. Pani mówi, że podobno trochę zjadła.
Ale po powrocie do domu rzuciła się na przygotowany przeze mnie obiad.
I powiedziała, że przez cały dzień nie robiła w przedszkolu siku :o
Obrazek

radowinkaala
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4168
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 23:07

Postprzez radowinkaala » 3 września 2007, o 16:38

Po 4 godzinach pobytu w przedszkolu odebrałam moje dziecko z niewyraźną miną, ale z radosną deklaracją jutrzejszego pojawienia się tamże. Załapała się na obiad i kawałek leżakowania. Rozmawiałam z wychowawczynią jej grupy i nie mówiła nic co byłoby dla mnie obce :wink:
Z dnia na dzień będzie coraz lepiej!!
ObrazekObrazek

Avatar użytkownika
annpatka
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 666
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 14:57
Lokalizacja: okolice Łodzi:)

Postprzez annpatka » 3 września 2007, o 16:55

Ja odebrałam Patryka o 14.30, własnie jadł podwieczorek, więc chwilkę na niego czekałam.Jak wyszedł to miał podkówkę i był bliski płaczu. Przytulił się do mnie i nic nie mówił. Potem powiedział, że było mu przykro jak został w przedszkolu ale powiedział też, że jutro też pójdzie. Mnie po dzisiejszym dniu przybyło siwych włosów :? . Pani mówiła, ze płakał, ale jak na pierwszy dzień to było całkiem znośnie. Podobno spał i coś jadł :? .

Pierwszy dzień z nami.

Brawa dla naszych dzielnych przedszkolaków.
<img border="0" src="http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;0;107/st/20041110/n/Patryk/dt/7/k/4e8b/age.png">
<img src="http://b1.lilypie.com/Nrajp1.png" alt="Lilypie 1st Birthday Ticker" border="0"></a>

Asiek
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 2317
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 12:16
Lokalizacja: Festung Breslau

Postprzez Asiek » 3 września 2007, o 17:21

my też już z powrotem, Grażynka wyszła z przedszkola zadowolona, zapowiedziała ciociom że jutro tutaj wróci. Ma nalepkę z Kotem (tadam! w domu ma ksywę MałaKota ;) ), przepychała się z jakimś chłopakiem, ale ogólnie jest na tak ;)

Ufff.

siago27
Cichutko
Cichutko
 
Posty: 132
Dołączył(a): 5 marca 2005, o 00:51
Lokalizacja: Krakow

Postprzez siago27 » 3 września 2007, o 18:36

My tez w domu>
Po oczach piotrka poznalam, ze plakal, ale staralam sie tego tematu nie poruszac, bo jak po niego przyszlam to byl w miare zadowolony (tylko taki jakby troche przestaszony). Poniewaz chcial, to pojechalismy do ZOO, bylo fajnie i tam przyznal sie ze plakal (pokazal mi chusteczki ktore mu pani wlozyla do kieszeni).
Ale rozmawial z Tata przez telefon i z kolezanka i mowil, ze bylo fajnie i ze sie bawil w przedszkolu. Wiem ze na obiad byl barszc (rekaw umoczony), Piotrek skomentowal, ze takiej zupy to on nie je i zeby mu dac miesko i kasze (to bylo na drugie danie).
Chyba bardzo sie zmeczyl, bo spi juz trzecia godzine i nie moge go obudzic :-)
A rano jak jechalismy do przedszkola to cwaniak probowal zdezerterowac. Pytal mnie, czy ta droga to sie jedzie do mojej pracy, mowie, ze tak, ze to pzredszkole jest po drodze do mojej pracy. A on na to, ze chetnie by dzisiaj pojecahl zobaczyc moja prace :-D
Zobaczymy czy jutro rano nie bedzie oporow z pojsciem do przedszkola.....
Ciekawe czy bede miala zarwana nocke, czy tez pospi do rana
<img border="0" src="http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;50;51/st/20041104/n/Piotrek/dt/6/k/77c5/age.png">

Avatar użytkownika
Melba
Administrator
Administrator
 
Posty: 8038
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 13:59
Lokalizacja: {r3}

Postprzez Melba » 3 września 2007, o 18:59

U nas było zbiorowe płakanie, bo ponoć jedne dziecko zaczęło i wszystkie poszły za nim w bek. Ale Ida płakania nie wspomina jakoś drastycznie, mówi, że ktoś na nią skoczył, to płakała. Za to się sfrustrowałam, bo odkryłam, że miała zaschnięte plamy z kupska na majtkach i brudną pupę. Ciężko coś od niej wydobć, zdaje się, że big potrzeba ją dopadła w przedszkolu i pewnie zosia-samosia sama się podcierała, nie poprosiła o pomoc i taki efekt :( Muszę jej potłumaczyć, żeby prosiła panie o pomoc w takich sytuacjach. Ale w sumie to dzielna jest...
Obrazek
Obrazek

atlantis75
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7891
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 19:13
Lokalizacja: z właściwej drogi

Postprzez atlantis75 » 3 września 2007, o 19:11

Kuba nie spał w przedszkolu (największym problemem jest leżakowanie, dla niego to strach, że zostanie w przedszkolu na noc), ani w domu. Od godziny marudzi i płacze. O, tak przed chwilą zagadałam o jutrzejszym dniu w przedszkolu, ale zrobiłam bład, bo zaczął krzyczeć, że nie chce iść do przedszkola, bo jest głupie. Cóż, pozostaje mi mieć nadzieję, że rano będzie wypoczęty i będzie miał lepszy humor. Ogólnie ja jestem dętka... Marzę, żeby był już październik... No i jutra się boję... Dam mu jutro ulubionego misia, może łatwiej zniesie leżenie...
W przedszkolu zjadł śniadanie i cały obiad, najbardziej smakowała mu żółta zupa (grochówka). Także z jedzeniem problemów nie mamy.
Znaczkiem Kuby jest lew :-)
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
Melba
Administrator
Administrator
 
Posty: 8038
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 13:59
Lokalizacja: {r3}

Postprzez Melba » 3 września 2007, o 19:20

Trzymaj się mamo lwa :przytul:

Nie wiem, jak z misiem, Ida wróciła z przedszkola bez mercedesa :(
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
Milla
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7907
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 19:18
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Milla » 3 września 2007, o 19:43

Magda codziennie bierze innego misia, mówi, że jak jej się robi smutno, to się do niego przytula i przechodzi!
Atlantis-trzymam kciuki za Kubę!Jest wspaniałym, kontaktowym chłopcem i na pewno polubi przedszkole :przytul:
ObrazekObrazek

atlantis75
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7891
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 19:13
Lokalizacja: z właściwej drogi

Postprzez atlantis75 » 3 września 2007, o 20:01

Dziękuję dziewczyny. Mocno się martwię, a te słowa podnoszą na duchu :przytul:
Obrazek
Obrazek

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Dzieciaczki

 


  • Podobne wątki
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post
  • Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości