Pierwsze dni w przedszkolu

Nasze brzdące od A do Zet

Moderatorzy: Milla, Diabolique

Kratka
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 3902
Dołączył(a): 7 września 2005, o 18:45

Pierwsze dni w przedszkolu

Postprzez Kratka » 3 września 2007, o 07:53

No i poszła, do dzieci. Mąż ją zaprowadził, nie płakała, ale trochę się trzęsła. Małż zapytał czy jest jej zimno, odpowiedziała, że nie. Na salę weszła bez protestów.

A ja zostałam w domu, wspomagając się nerwosolem.

Odbieramy ją po 14. O 15.30 jest spotkanie rodziców.

Oby ten dzień jak najszybciej minął.
Obrazek

atlantis75
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7886
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 19:13
Lokalizacja: z właściwej drogi

Re: Pierwszy dzień w przedszkolu

Postprzez atlantis75 » 3 września 2007, o 08:21

Kuba też już w przedszkolu od 40 min. Też go tata zaprowadził. Rano było lekkie marudzenie, że on chce pobawić się swoimi samochodzikami, a nie iść do przedszkola, ale gdy Tomek wprowadził go na salę wbiegł energicznie i zaczął bawić się przedszkolną cieżarówką. Było krótkie pożegnanie i słowa: "To tata idź już" :-) Z pampersem do spania nie ma problemu, pani prosiła żeby od razu włożyć do piżamki. Idę po Kubusia na 14.30, wtedy będzie już po leżakowaniu i po obiedzie.
Zaparzyłam sobie melisę, żeby nie myśleć non stop co u niego.
Trzymam mocno kciuki za naszych przedszkolaków.
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
asientos
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4104
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 21:34
Lokalizacja: z domowego "zacisza" ;-)

Postprzez asientos » 3 września 2007, o 08:25

moje dziecko idzie jutro...
Obrazek
Obrazek

siago27
Cichutko
Cichutko
 
Posty: 132
Dołączył(a): 5 marca 2005, o 00:51
Lokalizacja: Krakow

Postprzez siago27 » 3 września 2007, o 08:27

U nas tez Piotrek juz w przedszkolu od 40 min :-)
Nawet sie nie opieral :-) Wczoraj mnie zaskoczyl, jak zapytal, czy on tam bedzie sa ...... Mowie mu, ze nie, ze beda inne dzieci i panie.... a on na to ze w takim razie on nie chce isc :shock:
Do tej pory cieszyl sie na to przedszkole. Rano w samochodzie pytal, czy moge go chwileczke popilnowac..... Chwilke faktycznie bylam z nim, pomimo tego, ze zaczal sie bawic z kolega to widac bylo, ze byl lekko "przestraszony, czy zaskoczony" (nie potrafie tego opisac, taki wyciszony- moze dzieki temu nie protestowal....)
Ja odbieram go po obiedzie (po 12)
<img border="0" src="http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;50;51/st/20041104/n/Piotrek/dt/6/k/77c5/age.png">

izalew
Coraz głośniej
Coraz głośniej
 
Posty: 334
Dołączył(a): 8 października 2005, o 14:31
Lokalizacja: Białystok

Postprzez izalew » 3 września 2007, o 08:28

Ja sama zaprowadziłam Emilkę. Mąż bardziej to przeżywa niż ktowolwiek. :? Na szczęście wszytsko poszło gładko. Nawet nie miała już czasu pożegnać się ze mną. Musiałam ją o to specjelanie prosić. :-) Mam nadzieję, że skoro tak dobrze poszło pierwswzego dnia to tak będzie dalej- oby tylko nie zapeszczyć. Będę ją odbierać o 14.30. Obym tylko wytrzymała do tej pory. :?
Pozdrawiam
Iza
Obrazek

Avatar użytkownika
Melba
Administrator
Administrator
 
Posty: 8038
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 13:59
Lokalizacja: {r3}

Postprzez Melba » 3 września 2007, o 08:51

Ida koniecznie chciała, żebyśmy ją zaprowadzili oboje, to już było obiecane kilka dni temu. Rano spytała, czy może wziąć misia, bo będzie za nim tęsknić. Zgodziłam się, potem zapomniała i misiu i wzięła do kieszani kurteczki samochodzik, o którym zaraz zapomniała.
Szła z nami obojgiem za ręce...
Rozebrała się dziarsko i poszła do sali "a wy sobie już idźcie" powiedziała, podając nam rękę na do widzenia.
Oczywiście ją podglądaliśmy :x wzięła sobie zpółki kolcki, usiadła obok grupki dzieci i pani i zaczęła się zadowolona bawić. Potem nam pomachała - a my durni, myśleliśmy, że przez mleczną szybkę nas nie widzi :glupek2:
Zgadnijcie, która dwójka z naszej trójki miała mokre oczy? ;)

Najbardziej się boimy, że entuzjazm szybko minie... :cry:
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
Krobka
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 3468
Dołączył(a): 10 marca 2005, o 21:37
Lokalizacja: stąd

Postprzez Krobka » 3 września 2007, o 09:07

Natalka tez juz w przedszkolu. Myślałam, że w tym roku będzie łatwiej, bo przecież juz chodziła... Ale teraz nowe dzieci, nowy znaczek, nowa pani... Została chętnie, bo nie mogła się doczekać kiedy znów pójdzie, ale dzisiaj dopiero dotrze do niej, że koledzy i koleżanki z tamtego roku są w innej grupie teraz :( Strasznie mi jej szkoda :(
<a href="http://www.snugglepie.com"><img border="0" src="http://www.snugglepie.com/ezb/94083.png"></a>

Asiek
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 2306
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 12:16
Lokalizacja: Festung Breslau

Postprzez Asiek » 3 września 2007, o 09:13

Grachol też już w przedszkolu, do momentu wejścia na salę było ok. Dzieciaki na sali bawiły się spokojnie, ale biedny Mowlak mój się rozpłakał. Na szczęście Weecioo mi donosi że po 5 minutach jej się uspokoiło.
Nic, czekam na dalsze wieści z frontu ;)

Avatar użytkownika
lidzia77
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 1986
Dołączył(a): 7 września 2005, o 21:20
Lokalizacja: Ostrów Wlkp.

Postprzez lidzia77 » 3 września 2007, o 09:25

My zaprowadziliśmy Maksymiliana na 8 bo on jest zapisany na 5 godz.
Też poszlo gładko. Pokazałam mu gdzie jest lazienka i ubikacje więc zaraz chcial sprobowac się zalatwć i umyć ręce ( fajne niskie umywalki) potem wszedł na sale i chętnie podszedl do zabawek chociaż widzialam że jest troszkę oszolomiony-chyba z 5 dziewczynek plakalo (tak u nas to byly same dziewczynki a chłopcy siedzieli przy stoliku)

Mama zapomniala kubka do picia :glupek2:
Ide po niego po 12 wiec zobaczymy jak to będzie :)
Obrazek
Obrazek

radowinkaala
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4167
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 23:07

Postprzez radowinkaala » 3 września 2007, o 09:28

Ania w przedszkolu od niespełna 45 minut, a dla mnie to wieczność...
Dzielna była ta maleńka istotka :wink: Szła sama, dumna z plecaczkiem. Jak tylko weszłyśmy do przedszkola u mnie nerwy wzięły górę (musiałam się szczypać, żeby nie drgały mi kąciki ust, nie łamał głos i nie wypłynęły łzy). Niestety wyjców było tam conajmniej 80% populacji, co moją córunię nieco zdezorientowało, ale na pytanie czy chce tutaj zostać, odpowiedziała że tak. Ochrzan dostałam, że skoro dziecko na śniadanie jest, to powinno być przed 8.30 (a wystarczyło na tablicy ogłoszeń taką informację podać...). Udało mi się tylko dowiedzieć, że obiad jest o 11.45 i ok. 12.30 mogę Anię odebrać. Trudny to dzień, oj trudny :cry:
ObrazekObrazek

atlantis75
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7886
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 19:13
Lokalizacja: z właściwej drogi

Postprzez atlantis75 » 3 września 2007, o 09:32

A propos płaczących dzieci. Tomek, gdy zobaczył płaczącą gromadkę stanął zdezorietowany z uporyczywą myślą: no to się Kubie zaraz udzieli. Tymczasem syn powiedział spokojnie: Tatusiu, musi ich coś boleć, ze tak płaczą. Mnie nic nie boli.
:)
Obrazek
Obrazek

Kratka
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 3902
Dołączył(a): 7 września 2005, o 18:45

Postprzez Kratka » 3 września 2007, o 09:33

Trzymam kciuki, za nasze tegoroczne przedszkolaki !!! :)

Mąż (dziś ma 1 dzień urlopu), wrócił z przedszkola, po odprowadzeniu Agi i po jakimś czasie stwierdził, że nie podał paniom w przedszkolu kontaktowego numeru telefonu. W panice zadzwonił do przedszkola, przedstawił się i mówi w jakiej sprawie dzwoni, a pani na to:
- Pan to chyba jest dzisiaj bardziej zestresowany od dziecka, mamy numer telefonu w kwestionariuszu zgłoszeniowym do przedszkola. :wink:

A ja schudłam już kilogram od godziny 7 rano :x
Obrazek

Avatar użytkownika
JaMaska
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 6171
Dołączył(a): 8 marca 2005, o 02:29
Lokalizacja: Ostrów nie-Tumski

Postprzez JaMaska » 3 września 2007, o 09:33

zazdroszcze wszystkim mammom , którym posżło gładko u nas gładko nie było
"ale ja nie chce iśc do przedszkola" potem ok, "wezmę misia, albo nie dwa misie dla mnie i dla Gabrysi" , zatrzymałyśmy sie przed przedszkolem i Mynia "ja nie chce iśc" a w przedszkolu najpierw super bo jest Gabrysia, dała Gabrysi misia a potem, ale "mamusiu, zostań ze mną, nie idx do pracy, proszę" więc po raz enty powtórzyłam, że będzie super i że do pracy idę...itd na odchodnym dzika rozpacz, łzy itd poczekałam za drzwiami, Mynia zawisła na nowej cioci, Gabrysia tez zaczęła płakać jako i 90% pozostałych dzieci - koszmarek, niania odbiera Mynie o 14.
Niech miną juz dwa tygodnie bo sie skończę.

Jestem zdruzgotana najbardziej tym, że dzieci nie spia w przedszkolu, a Mynia spać lubi, jest coprawda pomieszczenie do spania więc mam nadzieje, że da rade się drzemnąc....

:roll:
Uściski
JaMaska i Mysza


Obrazek

Jeżeli dadzą ci papier w linie, pisz w poprzek.
— Juan Ramón Jiménez

Kratka
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 3902
Dołączył(a): 7 września 2005, o 18:45

Postprzez Kratka » 3 września 2007, o 09:34

atlantis75 napisał(a):A propos płaczących dzieci. Tomek, gdy zobaczył płaczącą gromadkę stanął zdezorietowany z uporyczywą myślą: no to się Kubie zaraz udzieli. Tymczasem syn powiedział spokojnie: Tatusiu, musi ich coś boleć, ze tak płaczą. Mnie nic nie boli.
:)


Dzielny Kuba :-D
Brawo !
Obrazek

atlantis75
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7886
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 19:13
Lokalizacja: z właściwej drogi

Postprzez atlantis75 » 3 września 2007, o 09:36

JaMaska, będzie dobrze, najważniejsze, że jest Gabrysia.

Ja staram się nie myśleć, ale ciężko.
Obrazek
Obrazek

Następna strona

Powrót do Dzieciaczki

 


  • Podobne wątki
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post
  • Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości