Moderatorzy: Milla, Diabolique









Ale nie mówi nam o swojej potrzebie
Będzie dobrze! Czas naszym sprzymierzeńcem 
aplusd napisał(a):Pocieszcie mnie, błagam, że nie tylko Antek postanowił nie rozstawać się z pieluchami przez najbliższych kilka lat![]()
Mamy zero sukcesów w nauce sikania na sedes. To znaczy, udało się 2 (słownie:dwa) razy wysikać się do sedesu, ale był to czysty przypadek, który pomimo moich owacji, braw i zachwytów, nie zrobił na moim synu większego wrażenia.
Pytany czy chce siusiu ze śmiechem odpowiada, że nie i zwiewa jak najdalej od łazienki. A w ostatnich dniach dodatkowo przestał zgłaszać zrobioną kupę. Kiedy ją wywącham muszę stoczyć ogromną walkę, bo za nic nie chce pozwolić się umyć i przewinąć. Mógłby biegać z pełną pieluchą cały dzień.
Ręce opadają
Lenkę też podejrzewam o to, że do szkoły pójdzie z pieluchą
Lence nie zdarzyło się ani razu wysikać do nocnika, kiedyś pokazywała, że zrobiła kupę- teraz nie 


ańa napisał(a):dokupcie kilka par majtów i od rana do nocy tylko to zakładajcie. Jak się posikają czy coś grubszego to przetrzymać dłuższą chwię by poczuli ten dyskomfort. Po krótkim czasie powinni zakumać co się Im bardziej opłaca






ańa napisał(a):dokupcie kilka par majtów i od rana do nocy tylko to zakładajcie. Jak się posikają czy coś grubszego to przetrzymać dłuższą chwię by poczuli ten dyskomfort. Po krótkim czasie powinni zakumać co się Im bardziej opłaca






Krobka napisał(a): Nastepnego dnia była walka, ale o pampersa - ja chciałam go ubrać Natalce, ona chciała majtki.

aplusd napisał(a):Krobka napisał(a): Nastepnego dnia była walka, ale o pampersa - ja chciałam go ubrać Natalce, ona chciała majtki.
Antek uwielbia pampersy. Sam sobie wybiera zwierzątko i przynosi, żeby mu założyć. Zasikane samodzielnie odnosi do kosza. Tylko z kupą są cyrki.
A co do biegania bez pieluchy - niemal cały lipiec biegał w majteczkach albo z gołym tyłkiem. Mokre majtki ani go ziębią ani grzeją, za to kałuża na podłodze wywołuje płacz, a dwa razy stała się powodem poślizgu i bardzo groźnie wyglądającego upadku. Także raczej nie tędy droga

