przez gucia » 14 października 2009, o 12:15
Moja córeczka też ssała palca - do ok 2 roku swojego życia.
Marzyłam, żeby brała smoczek - ale wciąż go odrzucała.
Niestety nie potrafię Ci podpowiedzieć metod, bo to co ja stosowałam nie pomogło.
Zostawiła tego palucha przez pewna panią spotkaną przypadkowo w sklepie, która powidziała, że to nieładnie tak ssać palca.
Od tego czasu jak jej przypominaliśmy o pani ze sklepu - palucha wyciągała. I tak przeszło.
Dziś z perspektywy czasu bym powiedziała: samo przeszło.
Teraz z mężem się z tego śmiejemy i mówimy, że zupełnie niepotrzebnie się tym martwiliśmy.
Dziecko dzięki temu paluszkowi się uspokaja i zabieranie mu go na siłę może wywołać odwrotny skutek.