Na łyżwach

Nasze brzdące od A do Zet

Moderatorzy: Milla, Diabolique

Avatar użytkownika
czarnaMa
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4149
Dołączył(a): 22 lutego 2005, o 20:40
Lokalizacja: Wrocław

Na łyżwach

Postprzez czarnaMa » 31 grudnia 2008, o 00:15

Pewnie niektóre z Waszych dzieci mają już za sobą łyżwiarską inicjację, my w zasadzie od wczoraj też się do tego grona zaliczamy - i tu pojawia się pytanie: czy ktoś wie, jak samemu nauczyć dziecko jeździć na łyżwach?
Ja jeżdżę bez wyczynów, ale daję radę, Zuzka zakochała się w lodowisku, byłyśmy wczoraj dziś, jutro pewnie też pójdziemy :)
Chciałabym jakoś dobrze spożytkować ten jej zapał, tylko nie bardzo wiem, do czego zacząć? Może jest na sali instruktor jazdy figurowej na lodzie? ;)
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
aplusd
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5987
Dołączył(a): 26 lutego 2005, o 18:00

Postprzez aplusd » 31 grudnia 2008, o 15:08

O, to ja też chętnie poczytam, bo się z Antkiem wybieram, tylko nie za bardzo wiem, jak się za naukę zabrać, żeby wszystkiego na starcie nie popsuć. Mój syn jest z tych, co się łatwo zniechęcają, niestety.
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
asientos
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4112
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 21:34
Lokalizacja: z domowego "zacisza" ;-)

Postprzez asientos » 31 grudnia 2008, o 16:12

byłysmy rok temu - prawie wysiadł mi krzyz od podnoszenia Emu z lodu - ale młoda zachwycona.
Niestety mój mąż jeździ jak lodołamacz, więc wzięcie dziecka między nas nie wchodzi w grę...
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
JaMaska
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 6171
Dołączył(a): 8 marca 2005, o 02:29
Lokalizacja: Ostrów nie-Tumski

Postprzez JaMaska » 31 grudnia 2008, o 16:57

my dwa lata tamu byłysmy i Mysz super! a ja? hmmm...dośc szybko przeszłam na stały ląd (a ponoć sie nie zapomina...) i mam wrażenie, że to kwestia ćwiczeń, bo Mysza wtedy nieomal zaczęła sobie radzić - od tamtej pory słuch o śniegu i przymrozkach zanikł ...
Uściski
JaMaska i Mysza


Obrazek

Jeżeli dadzą ci papier w linie, pisz w poprzek.
— Juan Ramón Jiménez

Baska
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 2115
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 19:01
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Baska » 1 stycznia 2009, o 03:02

Moje dziecko na łyżwach nie jeździ. Ale rówieśnik Kuby ma zajęcia łyżwiarskie w przedszkolu.
Głównie chodzą na łyżwach, nie łapią idei odpychania się/ nie potrafią utrzymac równowagi. Jeżdżą samodzielnie z "pachołkami" - takimi jak na placu manewrowym - pchając przed sobą.
Dopiero dzieci w wiku 5-6 lat, mając za sobą rok takiego "rozruchu" faktycznie zaczyna samodzielnie jeździc. I to też jak które dziecko.

Rozmawiałam parę dni temu z instruktorem nie łyżwiarstwa, ale kung-fu i twierdził, że dzieciaki w tym wieku nie mają do końca wykształconych obu półkul mózgowych i nie są w stanie utrzymac równowagi w takich sytuacjach. Dopiero około 5 roku życia. Oczywiście są wyjątki w obie strony.
Pozdrawiamy Baśka i Kubuś
<img border="0" src="http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;8;80/st/20041105/n/Kubus/dt/6/k/50fa/age.png">

Avatar użytkownika
Leninka
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5153
Dołączył(a): 27 kwietnia 2005, o 11:02
Lokalizacja: z karuzeli co niedziela ;)

Postprzez Leninka » 1 stycznia 2009, o 13:37

Ninka zaczynała od rolek.
Dostała je na 5 urodziny (w marcu). I bardzo szybko nauczyła się jeździć- była to kwestia dosłownie godzin. A zimą poszliśmy na lodowisko i też załapała. Bez szaleństw, ale jeździ sama.

Moim zdaniem dobrze jest zacząć od rolek, bo są stabilniejsze, mniej śliskie jest podłoże, a mechanizm ustania i odpychania się nogami jest identyczny.

Z Lenką byliśmy na lodowisku zeszłej zimy i była to męczarnia zarówno dla nas, jak i dla niej, szybko się zniechęciła i nie chciała wchodzić na lód. Tak więc zamierzamy na Dzień Dziecka sprezentować Lence rolki, a lodowisko wypróbujemy jeszcze w tym roku, ale bez wielkich nadziei :wink:
Leninkowa cukiernia domowa
Kinga
z Ninką (12 marca 2002 r.)
i Lenką (17 listopada 2004 r.)

Avatar użytkownika
aplusd
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5987
Dołączył(a): 26 lutego 2005, o 18:00

Postprzez aplusd » 2 stycznia 2009, o 11:21

Leninka napisał(a):
Z Lenką byliśmy na lodowisku zeszłej zimy i była to męczarnia zarówno dla nas, jak i dla niej, szybko się zniechęciła i nie chciała wchodzić na lód.

Właśnie tego się obawiam w przypadku Antka.
Może faktycznie poczekamy do wiosny i kupimy rolki (będę miała pretekst, żeby sobie też sprawić, bo aż wstyd się przyznać, ale nigdy na rolkach nie jeździłam).
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
makoc
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1487
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 17:17
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez makoc » 2 stycznia 2009, o 13:26

ja chodziłam z Małgosią w zeszłym roku. Za pierwszym razem była rozczarowana, bo rozjeżdzała się jak żaba i nie potrafiła nawet ustać. Ale udało mi się namówić ją na drugi raz, i wtedy juz nauczyla się utrzymywac równowage i "biegać" po lodzie, a nawet samej wstawac z lodu (pod warunkiem, że była w figurówkach, w hokejowych nie było mowy). No i złapała bakcyla :lol:
Acha, jak sie wybieracie, to nie zapomnijcie o kasku, nieprzemakalnych spodniach i rękawicach. Dobrze, aby za pierwszym razem opiekun nie był na łyzwach, bo łatwiej zbierac dziecię z lodu :twisted:
Obrazek
Obrazek

monika
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 2143
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 14:53
Lokalizacja: "prawie" z nad morza

Postprzez monika » 3 stycznia 2009, o 11:25

my jeździelismy rok temu
młody między nas lub jedno z nas trzymało go z tyłu pod ramionka
kręgosłup bolał - fakt, ale młody był zachwycony i po kilku upadkach załapał, posuwał nóżki jedna obok drugiej i całkiem ładnie stał
podobało mu się bardzo
trzeba powtórzyć:)

martella
Coraz głośniej
Coraz głośniej
 
Posty: 301
Dołączył(a): 6 października 2006, o 12:06
Lokalizacja: torun/bruksela

Postprzez martella » 19 stycznia 2009, o 22:26

Ooo,my bylismy wczoraj pierwszy raz.ja mialam lyzwy drugi raz w zyciu na nogach i jezdzilo mi sie swietnie,mysle ze to pozostalosc po dzieciecej jezdzie na wrotkach :) .Max mial specjalne lyzwy dla maluchow,takie z dwiema plozami,ale darl sie jak opetany i w koncu wyladowal na lawce.no,a Dominika uczepila sie bandy i gdybym jej nie oderwala prawie :buzka32 sila to by tak sie rozjezdzala do konca.probowalam na poczatku trzymac ja przed soba pod pachy,ale wtedy uwieszala mi sie na rekach :roll:,i w koncu trzymalam ja za reke.ladowala na tylku mnostwo razy,ale koniec koncow zalapala na tyle ze dreptala po lodzie sama,bez pomocy i trzymala rownowage.jak na pierwsza lekcje to calkiem niezle.najwazniejsze ze sie nie zniechecila :-D ,a nie miala wczesniej kontaktu ani z wrotkami ani z rolkami i to dobry pomysl zeby podszkolic dzieciaki wlasnie w ten sposob :tancze:
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
Mogabi
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 687
Dołączył(a): 23 marca 2007, o 20:19
Lokalizacja: tu i tam

Postprzez Mogabi » 31 stycznia 2009, o 01:54

Witajcie...
Fajnie ze zauwazylam ten watek. Bo bardzo chcialam zabrac Gabi na lodowisko ale balam sie czy nie jest jeszcze za mala i jak sobie poradzi na lyzwach... Czy wogole sa takie male rozmiary i czy sa moze jakies specjalne lyzwy dla dzieci???
ObrazekObrazek

Avatar użytkownika
Krobka
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 3468
Dołączył(a): 10 marca 2005, o 21:37
Lokalizacja: stąd

Postprzez Krobka » 2 lutego 2009, o 12:30

Mam pytanie techniczne: jakie macie łyżwy dla Dzieci? My co prawda jeszce z inicjacją łyżwową czekamy na nastepny rok, ale mamy za soba podchody do rolek. Nie powiem, zeby Natalka była szczególnie zachwycona...
<a href="http://www.snugglepie.com" rel="nofollow" ><img border="0" src="http://www.snugglepie.com/ezb/94083.png"></a>

Avatar użytkownika
czarnaMa
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4149
Dołączył(a): 22 lutego 2005, o 20:40
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez czarnaMa » 3 lutego 2009, o 15:20

My wypożyczyłyśmy łyżwy na lodowisku, plastikowe, zapinane na klamry jak buty narciarskie, ale figurówki. Rozważam zakup łyżew z regulowaną długością, żeby starczył jeszcze na przyszły rok, chociaż jak się będę tak do tego zabierać, to nie zdążę ich kupić w tym sezonie :P
Obrazek
Obrazek

martella
Coraz głośniej
Coraz głośniej
 
Posty: 301
Dołączył(a): 6 października 2006, o 12:06
Lokalizacja: torun/bruksela

Postprzez martella » 3 lutego 2009, o 19:02

Mogabi napisał(a):Witajcie...
Fajnie ze zauwazylam ten watek. Bo bardzo chcialam zabrac Gabi na lodowisko ale balam sie czy nie jest jeszcze za mala i jak sobie poradzi na lyzwach... Czy wogole sa takie male rozmiary i czy sa moze jakies specjalne lyzwy dla dzieci???

My tez lyzwy wypozyczylismy juz na miejscu,a dla Maxa dali lyzwy z dwiema plozami zapinane na buty nr.23,(mnie kojarza sie z mini sankami).Twoja Gabi jest troche mlodsza od Maxa,ale chyba wszystko zalezy od dziecka,albo cos sie podoba albo nie.akurat Maxowi nie podpasowalo,dal to bardzo wyraznie do zrozumienia :-P ,moze na drugi raz bedzie lepiej.Takze , zycze powodzenia
Obrazek
Obrazek

moniczka29
Szeptem
Szeptem
 
Posty: 1
Dołączył(a): 7 listopada 2011, o 03:07

Re: Na łyżwach

Postprzez moniczka29 » 7 listopada 2011, o 03:12

Tutaj załaczam link do krótkich filmików, jak nauczyć dziecko jazd na łyżwach na przykładzie 3 letniego chłopca, niewiarygodne :)
http://www.dane-miast.pl/forum/mama-tat ... a-lyzwach/


Powrót do Dzieciaczki

  • Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości