U nas w przedszkolu impra pełną gębą, jak co roku. W tym roku skonstruowaliśmy Zuzce kostium czarownicy (M. do 1 w nocy ścibolił kapelusz), bawiła się dobrze i na tym poprzestaniemy jeżeli chodzi o Halloween. W tym roku nie chciało mi się nawet biegać za dynią. W niedzielę pewnie pójdziemy na cmentarz, zapalić symbolicznie lampkę za prababcię.