moonikaa77 napisał(a):Cały ból jest w tym, że to nie o mnie mi chodzi tylko o Matylę. Ja do pracy wrócić bym mogła bo trochę więcej kasy by sie przydało, ale boje się jak to zniesie Matyla. Najgorsze jest to, że czasu na decyzję mam bardzo mało bo w pracy nie będą długo czekać, nie mam też możliwości rozmowy o np pracy na pół etatu. Może gdyby chociaż kasa była jako taka to byłoby łatwiej ale ponieważ jest to instytucja państwowa to zarobki kiepskie. Gdybym myślała o opiekunce to cały mój zarobek szedłby na jej pensję. Zaletą tej pracy jest to, że mnie zatrudniają i wiem że mnie nie wywalą za miesiąc jak to jest w prywatnym zakładzie. Mam poprostu tysiąc myśli na minutę, za krótki czas na zastanowienie się.
Rozumiem Cię, bo mam podobną sytuację. Zarobki niskie, tak że nie stać mnie na opiekunkę, ale znowu dodatkowe pieniądze są potrzebne w domu. Pracuję już od 8 miesięcy, na cały etat. Mam umowę do końca grudnia
i zapewnienie, że jeśli zostanę to następna będzie na stałe (instytucja państwowa).
Początkowo z małą zostawały babcie, od września jest w żłobku, ale na razie na okres próbny, bo jest alergikiem.
Wiem, że podjęcie decyzji jest niezmiernie trudne, bo sama przez to przechodziłam. Najpierw musisz zapewnić małej jakąś formę opieki podczas swojej nieobecności. Czy to będzie ktoś z rodziny, czy obcy - musisz dziecko do tej osoby przyzwyczaić. Niech opiekun przebywa z małą najpierw w Twojej obecności, potem samodzielnie przez 2 godziny, potem 4 aż w końcu cały dzień. Musisz zapoznać opiekuna z rozkładem dnia malutkiej, tak żeby nawet gdy Ciebie nie będzie - wszystko pozostałe było tak samo. Jeśli się nie uda z pracy zawsze zdążysz zrezygnować.
Jeżeli naprawdę nie będziesz miała z kim córeczki zostawić, wtedy lepszym wyjściem będzie działalność gospodarcza, o której piszesz i którą mogłabyś wykonywać w domu.