przez makoc » 31 sierpnia 2007, o 15:07
Gosia od stycznia tylko na homeopatii i wreszcie choroby sie skonczyly. ale mamy dobrą homeopatke, a to podstawa w takim leczeniu.
Nie wiem na czym to polega, ale nawet moj mąż sceptyk sie przekonal, ze te śmiesznie małe kulki działaja. Gosia pozbyla sie gronkowca złocistego z migdałkow bez leków konwencjonalnych. A mialam w ręku już plik recept z antybiotykiem od laryngologa. Od tamtej pory juz tylko katarki, czasem jakis drobny kaszel sie pojawi. Caly czas trzymam apteczke pełną leków, ale oby sie przeterminowaly ;-)