Łagodzenie choroby lokomocyjnej...

Nasze brzdące od A do Zet

Moderatorzy: Milla, Diabolique

aannnnaa
Szeptem
Szeptem
 
Posty: 9
Dołączył(a): 21 czerwca 2009, o 19:39
Lokalizacja: Garwolin

Re: Łagodzenie choroby lokomocyjnej...

Postprzez aannnnaa » 21 czerwca 2009, o 20:59

U nas swietnie sie prawdza cocculinne. Zarowno dla mnie jak i dla synka. I nie bierzemy go dzien wczesniej tylko tak godzine przed podroza i potem w trakcie. Tez nie bylam do niego przekonana ale po wyprobowaniu stosuje tylko to i od tamtej pory nie mamy zadnych niespodzianek :-P
Obrazek

kandyo
Cichutko
Cichutko
 
Posty: 208
Dołączył(a): 7 listopada 2008, o 15:52
Lokalizacja: Szczytno, w-m

Re: Łagodzenie choroby lokomocyjnej...

Postprzez kandyo » 26 czerwca 2009, o 14:08

Jak byłam dzieckiem to zawsze wymiotowałam w autobusie, nieraz moi rodzice mieli ze mną problem, potem się okazało że w cichym samochodzie też mam tą dolegliwość. Wtedy brałam Aviomarin, ale teraz jest o wiele większy wybór leków zapobiegających objawom choroby lokomocyjnej.
Obrazek

aannnnaa
Szeptem
Szeptem
 
Posty: 9
Dołączył(a): 21 czerwca 2009, o 19:39
Lokalizacja: Garwolin

Re: Łagodzenie choroby lokomocyjnej...

Postprzez aannnnaa » 28 czerwca 2009, o 22:17

Z tego co pamietam to aviomarin jest od 6 roku ale byc moze cos sie pozmienialo. Kiedys byl tylko ten srodek i ja tez go przyjmowalam ale dzialal strasznie usypiajaco :?
Obrazek

kandyo
Cichutko
Cichutko
 
Posty: 208
Dołączył(a): 7 listopada 2008, o 15:52
Lokalizacja: Szczytno, w-m

Re: Łagodzenie choroby lokomocyjnej...

Postprzez kandyo » 29 czerwca 2009, o 12:50

Tak był tylko ten środek, pamiętam, że nawet przed wycieczkami szkolnymi musiałam go brać, a i tak dość źle się czułam podczas jazdy autobusem. Do dnia dzisiejszego dłuższa jazda jest dla mnie męcząca. Mogłabym sobie na przykłąd poczytać, ale niestety mdli mnie od podskakujących literek. Więc pozostaje podziwiać widoki za oknem.

Avatar użytkownika
Melba
Administrator
Administrator
 
Posty: 8038
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 13:59
Lokalizacja: {r3}

Re: Łagodzenie choroby lokomocyjnej...

Postprzez Melba » 11 lipca 2009, o 10:51

Mojej córce pomaga dopiero lek sprowadzany z... Cypru (!) o nazwie Motilium. On był kiedyś w Polsce, wycofany ze względu na marketingowe posunięcia, a nie z powodu jakiejś szkodliwości czy coś w tym stylu. Konsultowałam z lekarzem, sklad ok, głównie działa na perystaltykę jelit.
Mnie ratował przy skacowanym lądowaniu :x , bo niestety jak samolot ląduje, to mój mózg zmienia się w pulpę - a skacowany mózg to już w ogóle ;)
Obrazek
Obrazek

milena1988
Szeptem
Szeptem
 
Posty: 1
Dołączył(a): 2 lipca 2011, o 10:41

Re: Łagodzenie choroby lokomocyjnej...

Postprzez milena1988 » 2 lipca 2011, o 10:59

Witam
Ja chorobę lokomocyjną mam od zawsze i żadne leki mi nie pomagały a jakiś czas temu znajoma podpowiedziała mi, że sprawdzonym sposobem jest przyklejenie plastra na pępku i też tak zrobiłam jechałam ponad cztery godziny i nawet mnie nie zemdliło na mnie to zadziałało :-) Polecam spróbować ;-)

Poprzednia strona

Powrót do Dzieciaczki

 


  • Podobne wątki
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post
  • Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości