Łagodzenie choroby lokomocyjnej...

Nasze brzdące od A do Zet

Moderatorzy: Milla, Diabolique

Kratka
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 3903
Dołączył(a): 7 września 2005, o 18:45

Łagodzenie choroby lokomocyjnej...

Postprzez Kratka » 12 kwietnia 2006, o 21:57

Kompletnie się na tym nie znam, a Agusia cierpi na tę dolegliwość. Lekarka potwiedziła - że w tym wieku maluch może mieć chorobę lokomocyjną. Jakoś wtedy nie wpadłam na pomysł aby się zapytać jak zapobiegać atakom wymiotów w samochodzie. Do niektórych rzeczy już sama doszłam - wsiadamy do samochodu i gdziekolwiek wyjeżdżamy najwcześniej godzinę po posiłku lekkim, półtorej po obiedzie. Wożę ze sobą tzw. "zestaw antyrzygowy" - czyli ręczniki papierowe, bawełniane ściereczki, pieluchy, 2 całkowite zmiany odzieży wierzchniej, zastanawiam się nad wielką reklamówką do łapania blusa...
Może na forum jest ktoś kto ma jakieś doświadczenie w tej kwestii? U mnie w rodzinie nigdy nie było choroby lokomocyjnej i jestem w tej kwestii zielona !!! Czy są jakieś leki, środki farmakologiczne, syropki dla dzieci, coś co ułatwi nam życie? :-(
Obrazek

Avatar użytkownika
margoma
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1070
Dołączył(a): 28 października 2005, o 14:28
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postprzez margoma » 13 kwietnia 2006, o 10:14

Kratka, my tez mamy ten problem :o wlasnie niemaz pojechal do lekarza ze strarsza na szczepienie i mial sie o to zapytac, napisze jak wroci
pozdrawiam cieplutko
Małgosia_Tosia,Marcelka i Zuzka
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
margoma
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1070
Dołączył(a): 28 października 2005, o 14:28
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postprzez margoma » 13 kwietnia 2006, o 10:17

wlasnie wrocili i .....lekarka powiedziala ze nie wie :o i ze w aptece beda wiedzieli , cos na bazie imbiru, brak mi slow....... :(
pozdrawiam cieplutko
Małgosia_Tosia,Marcelka i Zuzka
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
Catalina
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5034
Dołączył(a): 22 lutego 2005, o 10:25
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Catalina » 13 kwietnia 2006, o 10:23

moja siostra zaleca w takich wypadakach podawanie w trakcie jazdy odgazowaną colę po łyczku - na jej dziecko yo działało - na Pawła też :-) to jedyny wypadek kiedy ten Mały łobuz pił colę.
ObrazekObrazek
ObrazekObrazek

Avatar użytkownika
JaMaska
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 6171
Dołączył(a): 8 marca 2005, o 02:29
Lokalizacja: Ostrów nie-Tumski

Postprzez JaMaska » 13 kwietnia 2006, o 10:27

margoma napisał(a):wlasnie wrocili i .....lekarka powiedziala ze nie wie :o i ze w aptece beda wiedzieli , cos na bazie imbiru, brak mi slow....... :(


nie odzywalam sie bo sadziłam, że to problem

oto: http://www.resmedica.pl/zdart6013.html

Jak złagodzić objawy?

Jeśli wiemy, że pasażer źle znosi podróż, należy podjąć środki zaradcze, aby dolegliwości stały się mniej uciążliwe.

Osoby cierpiące na chorobę lokomocyjną powinny:
zawsze siadać przodem do kierunku jazd;
w autobusie i pociągu wybierać miejsce jak najdalej od osi kół, w samolocie zaś usiąść w okolicy skrzydeł;
przed wyjazdem zjeść tylko lekki posiłek, nie pić napojów gazowanych;
w czasie jazdy patrzeć na horyzont - stabilny punkt w krajobrazie; natomiast obserwacja migających drzew czy słupów wzmaga dolegliwości chorobowe;
jeśli to możliwe, wybrać pozycję półleżącą, ze stabilnym podparciem głowy;
często wietrzyć pojazd, a także robić krótkie odpoczynki na świeżym powietrzu;
wypocząć i wyspać się przed podróżą;
gdy wystąpią mdłości, zamknąć oczy i głęboko oddychać, otworzyć okno i zaczerpnąć świeżego powietrza, nie jeść natomiast żadnych stałych pokarmów, najwyżej wypić trochę niegazowanej wody;
zaopatrzyć się w torebki foliowe.
Trzeba pamiętać, że wymioty powodują odwodnienie i po zakończeniu podróży należy uzupełnić niedobór płynów.


Leki z apteki

Przed podróżą osobom wrażliwym należy podać odpowiednie preparaty. Na rynku farmaceutycznym jest kilka takich środków.

- Jednym z nich jest Aviomarin. Przed jego zastosowaniem jednak lepiej poradzić się lekarza. Należy także pamiętać, że można go podawać dzieciom dopiero powyżej 5. roku życia.

- Zaleca się też łagodne środki uspokajające, zwłaszcza o działaniu przeciwwymiotnym. Hamują one nadaktywność układu autonomicznego, co blokuje wystąpienie nieprzyjemnych objawów choroby lokomocyjnej.

- Wydawany na receptę Diphergan mogą przyjmować dzieci, które przekroczyły 1. rok życia.

- Znany jest też lek homeopatyczny - Cocculine, można go podawać nawet małym dzieciom. Stosuje się go w przeddzień podróży. Należy jednak wspomnieć, że wśród lekarzy nie ma zgodności co do skuteczności leków homeopatycznych. Niektórzy uważają, że działają one jedynie jako placebo.

- Ostatnio pojawił się bezpieczny i skuteczny lek ziołowy Avioplant, sporządzony na bazie sproszkowanego korzenia imbiru. Cierpiący na chorobę lokomocyjną powinni przyjąć 2 kapsułki leku przed podróżą, natomiast w przypadku wystąpienia nudności można dodatkowo połknąć 1-2 kapsułki co 4 godziny. Nie może on być jednak podawany dzieciom poniżej 6. roku życia oraz kobietom w ciąży; ostrożnie też u osób z kamicą żółciową (najlepiej w porozumieniu z lekarzem).
Uściski
JaMaska i Mysza


Obrazek

Jeżeli dadzą ci papier w linie, pisz w poprzek.
— Juan Ramón Jiménez

Avatar użytkownika
margoma
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1070
Dołączył(a): 28 października 2005, o 14:28
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postprzez margoma » 13 kwietnia 2006, o 10:37

czyli wlasciwie lekarka to d..a, bo mogla zapisac Difergan, inne odpadaja bo dla starszych dzieci, a Coccoline dzien wczesniej, a my dzisiaj wyjezdzamy :(
pozdrawiam cieplutko
Małgosia_Tosia,Marcelka i Zuzka
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
JaMaska
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 6171
Dołączył(a): 8 marca 2005, o 02:29
Lokalizacja: Ostrów nie-Tumski

Postprzez JaMaska » 13 kwietnia 2006, o 10:39

margoma napisał(a):czyli wlasciwie lekarka to d..a, bo mogla zapisac Difergan, inne odpadaja bo dla starszych dzieci, a Coccoline dzien wczesniej, a my dzisiaj wyjezdzamy :(


nie mi oceniac doktory, ale mysle, że po recepte to mozesz nawet zadzwonić i nie powinno byc problemu z wypisaniem
Uściski
JaMaska i Mysza


Obrazek

Jeżeli dadzą ci papier w linie, pisz w poprzek.
— Juan Ramón Jiménez

Kratka
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 3903
Dołączył(a): 7 września 2005, o 18:45

Postprzez Kratka » 13 kwietnia 2006, o 10:59

Dzięki dziewczyny :-D , właśnie zadzwoniłam do męża, wracając z pracy, podjedzie do naszej przychodni i poprosi receptę na Diphergan. Zobaczymy jak podziała na Agusię.
:)
Obrazek

Avatar użytkownika
moonikaa77
Cichutko
Cichutko
 
Posty: 238
Dołączył(a): 11 kwietnia 2005, o 15:35
Lokalizacja: centralna Polska

Postprzez moonikaa77 » 16 kwietnia 2006, o 22:16

Kiedys był ten temat, zreszta nawet ja go zaczełam
http://www.dzieciaczki.xip.pl/forum/viewtopic.php?t=1706&highlight=

Bratowa mojego męża ma ten sam problem ze swoimi chłopakami ona podaje Cococinum, Tabaccum i stosowała te plasterki czy opaski i łagodziły one objawy choroby lokomocyjnej.

Matylda do dzisiaj ma problemy. Przez zimę było lepiej ale też nie jeździliśmy zbyt wiele. Przed nami wakacje i ciepłe dni, z powrotem choroba lokomocyjna stanie się problemem numer jeden. Chcę wypróbować te plasterki ale jeszcze nie pytałam o nie i nawet nie wiem ile kosztują. Zobaczymy!!
Pozdrawiamy Monika i Matylda
Obrazek

Avatar użytkownika
_ola_
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 909
Dołączył(a): 1 marca 2006, o 13:25
Lokalizacja: Błonie

Postprzez _ola_ » 18 kwietnia 2006, o 13:01

Ja mam z Agatą ten problem. I niestety niezależnie od tego, czy jedzie przodem czy tyłem, czy jest zimno czy ciepło :( po prostu po 3-4 godzinach jazdy mamy murowane nudności... czasem niestety też na krótkich trasach.. ale doszliśmy już do tego, że najczęściej nudności ma po tym, jak się za dużo napije i naje i się nie odbije, więc staramy się nie dawać jej picia podczas jazdy (oczywiście jesli już bardzo chce pić, to dostaje, ale w nie za duzcy ilosciach)..
Własnie wczoraj sie wybraliśmy do rodziny do Krakowa i miesliśmy stracha.. w jedną stronę dostała tylko kanapkę i obyło się bez incydentu, ale najbardziej baliśmy się o powrót, bo tam zjadła obiad, napiła się dużo, ale na szczęście całą drogę powrotną spała i szczęśliwie udało się dojechać.
Co do Dipherganu to kiedyś lekarz przepisał mi dla Agaty na kolki (działa uspokajająco) - wykupiłam go, ale jak przeczytałam listę powikłań i działań niepożądanych to nie dałam jej go ani razu.. więc chyba już wolę wymioty niż np. jakieś drgawki i Bóg wie co jeszcze..
Ola i
ObrazekObrazek
ObrazekObrazek

Avatar użytkownika
aplusd
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5987
Dołączył(a): 26 lutego 2005, o 18:00

Postprzez aplusd » 16 czerwca 2006, o 22:00

Antek nam właśnie dziś po raz pierwszy w życiu, bez uprzedzenia i jakichkolwiek wcześniejszych objawów, zwymiotował w samochodzie. Nie było gorąco, jazda trwała może ze 40 minut dopiero, a tu taka niespodzianka.
Nie wiem teraz czy to jakiś pojedynczy incydent czy początki choroby lokomocyjnej :?
A przy okazji pytanie techniczne: jak pozbyć się przykrego zapaszku wymiocin z fotelika? Zdjęłam i wyprałam tapicerkę, wyszorowałam co się dało w środku, ale ciągle trochę czuć :(
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
magdh78
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 3713
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 21:26
Lokalizacja: małopolska

Postprzez magdh78 » 30 lipca 2006, o 08:27

Wojtek właśnie wczoraj zwymiotował podczas jazdy nad wodę. Co stosowałyście na chorobę lokomocyjną u Waszych dzieciaków?
Obrazek
Obrazek

Kratka
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 3903
Dołączył(a): 7 września 2005, o 18:45

Postprzez Kratka » 30 lipca 2006, o 13:37

-otwarte okna w samochodzie, wietrzenie przed jazdą
-ostatni posiłek ok 1,5 godz. przed jazdą (nieduży) jeśli ostatnim posiłkiem jest np. obiad to 2-2,5 godz. przed jazdą
-rzadko - diphergan
Obrazek

asiek81
Szeptem
Szeptem
 
Posty: 1
Dołączył(a): 14 czerwca 2009, o 21:58

Re: Łagodzenie choroby lokomocyjnej...

Postprzez asiek81 » 14 czerwca 2009, o 22:10

hej.też mam córkę z chorobą lokomocyjną,lokomotiv nie zawsze był skuteczny. wczoraj przykliłam jej zwykły plaster na pępek(słyszałam o tym od znajomej)i nie wymiotowała ani razu atrasa miała 500 km.polecam

atlantis75
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7891
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 19:13
Lokalizacja: z właściwej drogi

Re: Łagodzenie choroby lokomocyjnej...

Postprzez atlantis75 » 14 czerwca 2009, o 22:39

asiek81 napisał(a):hej.też mam córkę z chorobą lokomocyjną,lokomotiv nie zawsze był skuteczny. wczoraj przykliłam jej zwykły plaster na pępek(słyszałam o tym od znajomej)i nie wymiotowała ani razu atrasa miała 500 km.polecam


Ja znam lepszy patent: taśma klejąca na usta. Znajoma przetestowała na dziecku i nie wymiotowało. Cud!
Obrazek
Obrazek

Następna strona

Powrót do Dzieciaczki

 


  • Podobne wątki
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post
  • Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości