Kurzajki

Nasze brzdące od A do Zet

Moderatorzy: Milla, Diabolique

izalew
Coraz głośniej
Coraz głośniej
 
Posty: 334
Dołączył(a): 8 października 2005, o 14:31
Lokalizacja: Białystok

Kurzajki

Postprzez izalew » 23 października 2008, o 15:46

Witam.
Moja Emilka ma na prawej rączce kurzajki i nie wiem co z tym zrobić. Czy to usuwać? Może któraś z Was spotkała się z tym problemem- proszę o poradę.
Mój mąż chce jechać do takiej "szeptuchy" żeby ona pomogła - co wy na to? :)
Pozdrawiam
Iza
Obrazek

Avatar użytkownika
Milla
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7907
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 19:18
Lokalizacja: Poznań

Re: Kurzajki

Postprzez Milla » 23 października 2008, o 15:49

izalew napisał(a):Witam.
Moja Emilka ma na prawej rączce kurzajki i nie wiem co z tym zrobić. Czy to usuwać? Może któraś z Was spotkała się z tym problemem- proszę o poradę.
Mój mąż chce jechać do takiej "szeptuchy" żeby ona pomogła - co wy na to? :)


Dowiedz sie w aptece, jest jakis środek na kurzajki, do użytku domowego.
Ja chyba bym sie nie odważyła z dzieckiem do kogoś takiego :wink: (jesli dobrze zrozumiałam o jaką osobę chodzi bo pierwszy raz się z takim określeniem zetknęłam)
ObrazekObrazek

izalew
Coraz głośniej
Coraz głośniej
 
Posty: 334
Dołączył(a): 8 października 2005, o 14:31
Lokalizacja: Białystok

Postprzez izalew » 23 października 2008, o 16:07

Tylko slyszałam, że te śroski do zamrażania co są w aptece to nic nie warte. tak powiedział mi lekarz. :-(
Pozdrawiam
Iza
Obrazek

Avatar użytkownika
czarnaMa
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4149
Dołączył(a): 22 lutego 2005, o 20:40
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez czarnaMa » 23 października 2008, o 16:40

Jedyny naprawdę skuteczny środek na kurzajki, jaki znam, to wymrażanie ciekłym azotem. Wykonuje się to u dermatologa. Ale nie wiem, czy dziecku można...
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
blackbird
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 1603
Dołączył(a): 9 września 2005, o 12:49
Lokalizacja: wroclaw

Postprzez blackbird » 23 października 2008, o 21:37

kurzajki to wirus i trzeba z tym koniecznie do lekarza,bo po pierwsze mozna sie tym zarazic,po drugie to to się roznosi,po trzecie pal licho jak jest na raczce,gorzej jak sie rozniesie do gardla np...sa srodki takie jak brodacid,przypomina to troche lakier do paznokci smaruje sie tm kurzajke(tylko i wylacznie)przez kilka tygodni!!ale nie jestem przekonana ze to sie nadaje dla dzieci,wydaje mi sie ze dermatolog bylby tu potrzebny,napewno nie szeptcha,chociaz smarowanie jaskolczym zielem ponoc pomaga bo dziala podobnie do tego brodacidu
Obrazek
"To się skończy nim się obejrzysz.Ślady palców odbite na ścianie pojawiają się coraz wyżej i wyżej.A potem nagle znikają zupełnie."

mamakubusia
Szeptem
Szeptem
 
Posty: 3
Dołączył(a): 24 lipca 2009, o 09:40

Re: Kurzajki

Postprzez mamakubusia » 24 lipca 2009, o 09:48

Witam Troche czytałam o kurzajkach i uwierz jest sporo sposobów na kurzajki zaczynajac od ziela jaskółczego przez krew miesiaczkowa przez kit z olejem podobno odrazu odpadaja przez miksture z cytryny Ojej dużo tego nawet nie miałam pojecia że aż tyle wiec zeby coś wykombinowac nie trzeba jeździć do znachorek. Myśle jednak że po pierwsze po co kombinować a po drugie może lepiej dla dziecka kupić Wartix można go stosować od 4 roku życia wymozi sie i po kłopocie. WIdziałm reklame w Twoim Maluszku i tam jest kod i można kupić o 30 procent taniej czyli zapłaci sie ok. 28 zloty.

izalew
Coraz głośniej
Coraz głośniej
 
Posty: 334
Dołączył(a): 8 października 2005, o 14:31
Lokalizacja: Białystok

Re: Kurzajki

Postprzez izalew » 24 lipca 2009, o 18:02

Witam.
Sprawę kurzajek mamy juz z głowy. Dermatolog dała nam jakiś lek, cos w rodzaju lakieru ktorym smarowało się kurzajkę. Zniknęło po kilku dniach.
Ale za pamięć dziękuję
Pozdrawiam
Iza
Obrazek

majeczka
Szeptem
Szeptem
 
Posty: 3
Dołączył(a): 8 września 2009, o 11:14

Re: Kurzajki

Postprzez majeczka » 8 września 2009, o 11:19

To nie prawda, że środku do wymrażania kurzajek z apteki są nic nie warte.
Nam pomógł Wartix, jak kurzajka nie jest mocno ukorzeniona to wystarczy raz zaaplikować i po jakiś 10 dniach odpada. U mnie kurzajka była bardziej ukorzeniona, dlatego dopiero po 4-krotnym zaaplikowaniu co 2 tygodnie kurzajka na dobre została "wypalona" i mam spokój.
Zabieg nie boli i nie ma po nim takich strasznie dokuczliwych ranek jak po Brodacicie.

neverland
Szeptem
Szeptem
 
Posty: 4
Dołączył(a): 17 września 2009, o 19:43

Re: Kurzajki

Postprzez neverland » 17 września 2009, o 19:49

Ja ujmę to tak - 75% aptecznych środków do zwalczania kurzajek jest do luftu. Brodacid, Wartner, sok z cytryny, a nawet jaskółcze ziele nic mi nie pomogło, gdyż kurzajka w dalszym ciągu sobie tkwila na moim kciuku (mój maluszek na całe szczęście nie ma kurzajek :) )
Sąsiadka co mieszka piętro niżej bardzo często przychodzi do mnie na kawę i kiedyś zgadalyśmy się o kurzajkach i ona podrzuciła mi Wartix, bo pozbyła się swojej kurzajki, a ten sobie leżał bezużytecznie na półce. Niemniej jednak nie mając nic do stracenia wymrozilam tą kurzajkę i bodajże po 3 aplikacjach kurzajka odpadła, ale zaznaczam, że była to dosyć mała (ale upierdliwa :lol: ) kurzajka. Zapewne przy wielkich i twardych trzeba będzie wymrażać ją kilka razy, ale i tak prędzej czy później z całą pewnością odpadnie :)


Powrót do Dzieciaczki

  • Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości