Kiedy nocnik?

Nasze brzdące od A do Zet

Moderatorzy: Milla, Diabolique

radowinkaala
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4168
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 23:07

Kiedy nocnik?

Postprzez radowinkaala » 6 czerwca 2005, o 16:44

Hm :hmmm: Szczerze mówiąc wcześniej jakoś szczególnie się nie zastanawiałam nad tym kiedy zacząć Anię wysadzać na nocnik. A tu dzisiaj pewna pani mówi mi, że swoje córki zaczęła sadzać na nocniku jak te miały po pół roku. Zdziwiło mnie to, bo przecież takie dziecko jeszcze nie potrafi sygnalizować swoich potrzeb. Wiem, że jeszcze jest za wcześnie żeby dzieciaczek się używał nocniczka, ale kiedy przyjdzie ta właściwa pora? Chyba najpierw dziecko musi poznać przeznaczenie tego przedmiotu, żeby później wiedziało do czego on służy. Tylko kiedy zacząć? Jakie są Wasze poglądy na ten temat i jakie plany ?
ObrazekObrazek

radowinkaala
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4168
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 23:07

Postprzez radowinkaala » 6 czerwca 2005, o 17:00

Takiego posta znalazłam http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=24689153
Czy faktycznie nocnikowanie zależy od dojrzałości psychicznej, czy można w dziecku nawyk korzystania z nocnika wyrobić?
Wydaje mi się, że skoro dziecko wie, że łyżeczka służy do jedzenia - a obywa się z nią poprzez jedzenie nią, to tak samo chyba może się obyć z nocnikiem - i po jakimś czasie wiedzieć do czego służy.
Ale jestem maruda :x
ObrazekObrazek

Avatar użytkownika
czarnaMa
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4149
Dołączył(a): 22 lutego 2005, o 20:40
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez czarnaMa » 6 czerwca 2005, o 17:01

Owszem, nasze mamy wspominają o tym, że my korzystaliśmy z nocników w wieku 12 miesięcy, a ja nawet słyszałam radę sąsiadki (!), żeby spróbować Zuzię wysadzać kiedy ona jeszcze nawet nie siedziała (miała wtedy ze cztery miesiące). Literatura fachowa pisze o wieku 18 miesięcy jako tym kiedy dziecko jest w stanie po pierwsze zasygnalizować potrzebę a po drugie panuje nad zwieraczami na tyle, że zdąży do nocniczka. A może to tylko producenci pieluszek lansują tezy o nie za wczesnym "treningu czystości". Myślę, że czas pokaże i tak jak wszystko każde dziecko znajdzie swój właściwy moment.
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
Elszka
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 942
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 15:28

Postprzez Elszka » 6 czerwca 2005, o 17:22

...wlasnie zaczelismy sie nad tym zastanawiac... mysle ze zrobimy to za jakis miesiac :-)
Ostatnio edytowano 19 czerwca 2005, o 21:55 przez Elszka, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
aplusd
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5987
Dołączył(a): 26 lutego 2005, o 18:00

Postprzez aplusd » 6 czerwca 2005, o 19:48

Myślę, że w ramach zabawy można zacząć sadzać dziecko na nocnik około roczku, ale na celowe korzystanie z nocnika nie ma co liczyć tak wcześnie. I trzeba uważać, żeby dziecka nie zrazić do nocniczka.
A taki poważny trening i pozbywanie się pieluch to napewno po 18 miesiącu, a może nawet później. To chyba faktycznie zależy od dziecka i jego dojrzałości psychicznej. Ja podobno bardzo długo sikałam w pieluchy i w ogóle miałam problemy z moczeniem nocnym chyba do 4 roku życia (psycholog stwierdził, że to w ramach buntu - mama poszła do pracy po wychowawczym, tata wyjechał na 2 lata zagranicę, a ja zostawałam z babcią). Za to moja siostrzyczka jeszcze przed 2 urodzinami elegancko korzystała z nocnika :)
Grunt, to nie unosić się ambicją i nie przesadzać :wink:
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
makoc
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1487
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 17:17
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez makoc » 6 czerwca 2005, o 19:48

Właśnie dzis koleżanka, mama 9-miesięcznej dziewczynki, powiedziała że zaczyna uczyc swoją małą korzystania z nocnika. I ja myślę o tym samym. Nie będzie to oczywiście nauka wołania "siusiu", ale takie oswajanie z nocniczkiem. Małgosia przyzwyczai się, że nocnik słuyży do siedzenia i z czasem załapie, ze robi się na niego siusiu. Kupię chyba taki z melodyjką, żeby wiedzieć kiedy zrobi juz. Nie uważam że to za wczesnie. Przegapiłam moment w którym Małgosia jeszcze mogła sie nauczyc spania w łóżeczku i teraz męcze sie z nią w łóżku. Z nocnikiem za to nie przegapie :)
Obrazek
Obrazek

nuka
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1143
Dołączył(a): 20 lutego 2005, o 16:33
Lokalizacja: Chorzów

Postprzez nuka » 6 czerwca 2005, o 22:22

Ja się zawzięłam i pilnowałam noc i dzien, zależy od dziecka. Jedna przestała używać pieluch w wieku 1,3m-ce, druga, bardziej oporna tymi samymi metodami 1,6m-cy :):):)zobaczymy, jak trzecia....
To straszne nudne, co chwilkę pytać dziecko, czy chce, ale wierzcie mi, warto, trzeba jednak być wytrwałym. :):):)

Avatar użytkownika
JaMaska
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 6171
Dołączył(a): 8 marca 2005, o 02:29
Lokalizacja: Ostrów nie-Tumski

Postprzez JaMaska » 6 czerwca 2005, o 23:20

wiecie co,a mi sie wcale do nocnika nie spieszy...leniwa chyba jestem....ale tak sobie myslę, że nie wczęsniej niz po 1szym roku zycia zaczne mysleć o wizualizacji nocniczka a teraz? w dobie pampersów i nieprania pieluch? komu to szkodzi, że maluch zacznie później korzystac z nocniczka czy sedesu?Jakiś czas temu jedna z babć pytała sie czy uczymy Mysze korzystać z nocniczka...ręce mi opadły bo ona wtedy jeszcze nie siedziała zbyt pewnie...hmmmm.....czy dziecko w wieku 6 miesiecy ma świadomość zrobienia siur i tego, że mozna inaczej? czy wie że moze artykuowac potrzeby fizjologiczne skoro jeszcze nie bardzo qma "mama" i "tata"? związki przyczynowo skutkowe? Jesli to bedzie w wieku 1 roku - ok, jesli w wieku 3 lat - tez oki....tu akurat się nie upieram.....tempo zależy od Maleństwa, tak mi sie od razu przypomina falstart z karmieniem Myszorki od 5go miesiąca...nie lubiała jeśc łyżeczką i juz, zupełnie nie kumała...po co i na co...wtedy wylazła nam skaza i nastepna łyżeczka po skończonym 6tym miesiącu z kawałkiem....sama byłam zaskoczona jak Myszor otwiera buzie i je.....dokładnie tak jakby dojrzała/podejrzała jak sie je....

czy jest cos złego w tym, że Maleństwo zacznie później siusiać nie do Pamapersa?
(to jest powazne pytanie - tu akurat nie jestem złośliwa :P , bo moze o czyms nie wiem.....)
Uściski
JaMaska i Mysza


Obrazek

Jeżeli dadzą ci papier w linie, pisz w poprzek.
— Juan Ramón Jiménez

Avatar użytkownika
Elszka
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 942
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 15:28

Postprzez Elszka » 6 czerwca 2005, o 23:27

(...)
Ostatnio edytowano 19 czerwca 2005, o 21:54 przez Elszka, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek
Obrazek

Momika
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 1908
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 23:28

Postprzez Momika » 7 czerwca 2005, o 09:09

no to muszę się przyznać, ża ja w najbliższych dniach planuję kupno nocniczka i przyuczanie Zygmusia do siusiania doń. a to dlatego, że moje dzieciątko po każdym spaniu budzi się suchutkie a po paru minutach jest taka pompa, że hoho :o mieliśmy już małą próbę na "niedomowym" nocniku i synek uznał go za nieocenioną pomoc do wstawania :P więc tamta próba spalona :? a teraz zobaczymy....

czy jest cos złego w tym, że Maleństwo zacznie później siusiać nie do Pamapersa?


po pierwsze ekonomia, po drugie wygoda kiedy samo już potrafi skorzystać z sedesu lub nocnika, po trzecie kwestie higieniczno- zdrowotne no i dość dziwnie wygląda czterolatek w pieluchach, a w dobie pampersów dość często to się zdarza.

Avatar użytkownika
Krobka
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 3468
Dołączył(a): 10 marca 2005, o 21:37
Lokalizacja: stąd

Postprzez Krobka » 7 czerwca 2005, o 09:25

Natalka sama już siada. Lecę posadzić ja za kierownicą, a nuż się nauczy prowadzić :P
Poważnie mówiąc, za minium rok zacznę myśleć o kupnie nocnika
Zdrowie psychiczne dziecka jest dla mnie ważniejsze niż moje ambicje. Jamaska nie zmieniaj zdania. Radowinka, nie słuchaj "dobrych" rad. Najpierw gotowość dziecka, zrozumienie ciągu przyczynowo-skutkowego, i.....zauważenie, że coś się zrobiło. Teraz jest to przecież całkiem bezwiedne. Stękanie to jedno, a świadomość, że oto idzie kupa to coś całkiem innego.

Z tymi żłobkowymi metodami... Jestem w szkoku....Barbarzyństwo!!! Teraz na pewno nie poślę Małej do żłobka. I nie dziwię się już, że wszyscy znajmi i ja reagujemy skrętem kiszek na wspomnienie żłobka i przedszkola. Myślałam, że to odeszło wraz z komuną. :(

Przepraszam, jeśli za ostro, trochę się może uniosłam.....................................................Wy jesteście matkami i zdecydujecie.
<a href="http://www.snugglepie.com" rel="nofollow" ><img border="0" src="http://www.snugglepie.com/ezb/94083.png"></a>

Momika
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 1908
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 23:28

Postprzez Momika » 7 czerwca 2005, o 10:33

Krobka napisał(a):Zdrowie psychiczne dziecka jest dla mnie ważniejsze niż moje ambicje.


sorki, ale nie bardzo rozumiem jak ma się zdrowie psychiczne do nocnikowania?

Avatar użytkownika
aplusd
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5987
Dołączył(a): 26 lutego 2005, o 18:00

Postprzez aplusd » 7 czerwca 2005, o 10:50

Krobka napisał(a):Natalka sama już siada. Lecę posadzić ja za kierownicą, a nuż się nauczy prowadzić :P
Poważnie mówiąc, za minium rok zacznę myśleć o kupnie nocnika
Zdrowie psychiczne dziecka jest dla mnie ważniejsze niż moje ambicje. Jamaska nie zmieniaj zdania. Radowinka, nie słuchaj "dobrych" rad. Najpierw gotowość dziecka, zrozumienie ciągu przyczynowo-skutkowego, i.....zauważenie, że coś się zrobiło. Teraz jest to przecież całkiem bezwiedne. Stękanie to jedno, a świadomość, że oto idzie kupa to coś całkiem innego.

Z tymi żłobkowymi metodami... Jestem w szkoku....Barbarzyństwo!!! Teraz na pewno nie poślę Małej do żłobka. I nie dziwię się już, że wszyscy znajmi i ja reagujemy skrętem kiszek na wspomnienie żłobka i przedszkola. Myślałam, że to odeszło wraz z komuną. :(
Przepraszam, jeśli za ostro, trochę się może uniosłam.....................................................Wy jesteście matkami i zdecydujecie.

Nie za ostro :) Ja się z Tobą zgadzam. Też czasem mam wrażenie, że chęć jak najszybszego oduczenia dziecka od pampersa wynika bardziej z ambicji rodziców niż z faktycznej dbałości o higienę czy wygodę dziecka.
Jasne, że można pobawić się w łapanie siusiu do nocnika, np. po drzemce i pewnie czasem się uda, ale nie ma to nic wspólnego z kontrolowanym przez dziecko załatwianiem potrzeb fizjologicznych.
Ostatnio edytowano 7 czerwca 2005, o 12:07 przez aplusd, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
czarnaMa
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4149
Dołączył(a): 22 lutego 2005, o 20:40
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez czarnaMa » 7 czerwca 2005, o 10:58

Elszka napisał(a): taki zwykly nocnik w Tesco za 15 zł - z pozytywką :wink:


Z doświadczenia zaprzyjaźnionej mamy dwulatka: nigdy więcej nocnika z pozytywką. Jej synek długo opierał się przed nocnikiem w ogóle, a gdy już na nim usiadł, to gdy zaczynał siusiać a nocnik grać, to on od razu przerywał i koniec. Kończył dopiero gdy wstał z nocnika....
Obrazek
Obrazek

Następna strona

Powrót do Dzieciaczki

 


  • Podobne wątki
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post
  • Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość