Moderatorzy: Milla, Diabolique




















mieliśmy już małą próbę na "niedomowym" nocniku i synek uznał go za nieocenioną pomoc do wstawania czy jest cos złego w tym, że Maleństwo zacznie później siusiać nie do Pamapersa?




Krobka napisał(a):Natalka sama już siada. Lecę posadzić ja za kierownicą, a nuż się nauczy prowadzić![]()
Poważnie mówiąc, za minium rok zacznę myśleć o kupnie nocnika
Zdrowie psychiczne dziecka jest dla mnie ważniejsze niż moje ambicje. Jamaska nie zmieniaj zdania. Radowinka, nie słuchaj "dobrych" rad. Najpierw gotowość dziecka, zrozumienie ciągu przyczynowo-skutkowego, i.....zauważenie, że coś się zrobiło. Teraz jest to przecież całkiem bezwiedne. Stękanie to jedno, a świadomość, że oto idzie kupa to coś całkiem innego.
Z tymi żłobkowymi metodami... Jestem w szkoku....Barbarzyństwo!!! Teraz na pewno nie poślę Małej do żłobka. I nie dziwię się już, że wszyscy znajmi i ja reagujemy skrętem kiszek na wspomnienie żłobka i przedszkola. Myślałam, że to odeszło wraz z komuną.![]()
Przepraszam, jeśli za ostro, trochę się może uniosłam.....................................................Wy jesteście matkami i zdecydujecie.


Elszka napisał(a): taki zwykly nocnik w Tesco za 15 zł - z pozytywką

