przez Melba » 11 listopada 2010, o 00:42
Mamo, jest taka choroba cukiernica?
Mamo, czy jak już umrzesz, to oddasz mi tę swoją bluzę?
Ida - Tatusiu, ty jesteś bardzo ładny, wiesz?
- Dziękuję ci córeczko.
- A ja jestem ładna?
- Oczywiście, jesteś bardzo ładna.
- A mamusia też jest ładna. Jest ładniejsza od ciebie tatusiu , bo ma taki błyszczący stanik.
Z czasów mojego bycia w ciąży:
- No co mamusiu, mój ty prześliczny pulpeciku...
- Mamo, jakie masz grube części ciała...
Ida filozoficznie: - Gdybym miała taka moc, żeby zatrzymać kule ziemską, to ciągle byłby dzień.
Ida w tonacji Małej Mi : - Dlaczego wszyscy MUSZĄ iść do nieba?
Poszliśmy na wieczorny spacer na rozświetloną starówkę. Już na początku Traktu Królewskiego Ida wypatrzyła dziecko ze świetlnym mieczem i odtąd tylko to się liczyło - kiedy i gdzie będą owe miecze. Im bliżej Zamkowego, tym więcej postaci dziecięcych z mieczami.
M: - Ale Idusiu, ja widzę, że nie wszystkie dzieci mają te miecze...
Ida - Owszem, tatusiu. Niektóre mają balony.
Podczas wspólnej kąpieli:
- Mamo, gdzie ty masz serce?
- Gdzieś tutaj.
- A dlaczego jest zakryte cyckami?
Ida ogląda mecz:
- Ja liczę na tych, którzy wygrają. Bo ja lubię tych, którzy wygrywają.
Ida na basenie:
- Umiem już pływać.
M : - No to płyń do mamy.
- Nie, bo umiem też tonąć.
Pod wpływem jednej lekcji religii.
Wchodzę odebrać córkę i jej kolegę z zerówki. Rzucają się do mnie galopem. Ida: - Mamo, mamusiu, mamy zdjęcie Pana Boga!
Krystian: - Ewuniu, dziś odwiedziła nas Matka Boska!
(religię prowadziła zakonnica, rozdała dzieciom obrazki z Chrystusem)
Ida : - Hitler wywołał wojnę, czyli uczynił grzech. Ale Bóg wtedy nie przyszedł...

