przez radowinkaala » 15 kwietnia 2008, o 13:32
Ogólnie nie jest źle. Znów udało się nam Anię przyzwyczaić do samodzielnego zasypiania, które następuje po przeczytaniu wybranych książek. A jak już zaśnie, to zazwyczaj śpi do rana - w sumie około 10 godzin, choć nie zawsze w swoim łóżku przez całą noc. Bywa, że przyczłapie półprzytomna do rodzicielskiego wyrka i zostaje (póki co nie wyganiam jej do siebie, bo mam świadomość że z narodzinami młodszej siostry wspólne spanie będzie konsekwentnie eliminowane).