no właśnie coś przycichło o kolkach, czyżby minęły czy tak świetnie sobie z nimi radzimy?
Igutce czasem jeszcze "zabulgoce" w brzuszku i wtedy cała się kuli i płacze

, ale generalnie jest o wiele lepiej, zwłaszcza ze te kolko-wzdęcia przeniosły się na czas przedpołudniowy, więc wieczory są o wiele spokojniejsze
teraz częściej dopada ją "zapowietrzenie" i płacze do póki sobie nieodbije
a jak problemy brzuszkowe wyglądają u Was?