Ja też toczę wojnę

.
Ja lubię miec chłodno i porządnie przewietrzone, nawet w zimie. Mąż w zimie by najchętniej nie uchylał okna...
Dla mnie świerze powietrze jest niezbędne, a chłód pobudza krążenie itd.
Jeżeli chodzi o Kubka, to widzę jedynie tyle że musi byc porządnie ubrany. Ja sobie mogę chodzic w krótkich rękawkach i nic - on odrazu choruje. Ubieram go cieplej i wietrzę

.