AZS

Nasze brzdące od A do Zet

Moderatorzy: Milla, Diabolique

jasiowa
Szeptem
Szeptem
 
Posty: 24
Dołączył(a): 7 marca 2007, o 17:01
Lokalizacja: wrocław

AZS

Postprzez jasiowa » 7 marca 2007, o 17:28

Ech kochane co tu mówić poprostu mój dzieciaczek jest chory na Atopowe Zapalenie Skóry. Jesli któraz z was walczy z tą choroba prosze o dopisywanie sie do watku :(

Pozdrawiam
Walka z AZS uczy cierpliwości

Baska
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 2115
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 19:01
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Baska » 7 marca 2007, o 21:51

Na szczęście nie mamy tego problemu, ale słyszałam o nim sporo - nie jest łatwo.
Życzę powodzenia.
Pozdrawiamy Baśka i Kubuś
<img border="0" src="http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;8;80/st/20041105/n/Kubus/dt/6/k/50fa/age.png">

jasiowa
Szeptem
Szeptem
 
Posty: 24
Dołączył(a): 7 marca 2007, o 17:01
Lokalizacja: wrocław

Postprzez jasiowa » 7 marca 2007, o 23:38

niedziekujemy aby nie zapeszyc
Walka z AZS uczy cierpliwości

Avatar użytkownika
Leninka
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5153
Dołączył(a): 27 kwietnia 2005, o 11:02
Lokalizacja: z karuzeli co niedziela ;)

Postprzez Leninka » 8 marca 2007, o 19:54

u nas problem jest, ale da się z nim żyć, nie ma tragedii :)
Ale mam koleżankę, której dziecko jest uczulone np.na słońce i na kolory :lol: Najlepiej skóra wygląda, jak nosi biel :? A i tak stan skóry pozostawia wieeeeeele do życzenia :-(
Leninkowa cukiernia domowa
Kinga
z Ninką (12 marca 2002 r.)
i Lenką (17 listopada 2004 r.)

Avatar użytkownika
asientos
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4112
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 21:34
Lokalizacja: z domowego "zacisza" ;-)

Postprzez asientos » 8 marca 2007, o 20:43

u nas jest na coś uczulowa. Gdy potworzyły się wręcz rany pod kolanami i plamy liszajowate na skórze - drastycnie ograniczyłam kąpiele w myśl zasady "brud do metra grubości nie szkodzi powyżej sam odpada". Wierzcie lub nie ale pomogło. No i Cutivate.
Obrazek
Obrazek

mamaksiezniczek
Coraz głośniej
Coraz głośniej
 
Posty: 280
Dołączył(a): 19 lutego 2007, o 09:59

Postprzez mamaksiezniczek » 8 marca 2007, o 21:08

no, niestety znam problem dość dobrze. Moje obie córki borykają się od czasu do czasu z tym problemem. Trzeba uważać na czynniki uczulające (wiem, wiem łatwo powiedzieć trudniej zrobić :roll: ) a jak już skóra jest chora to smarować, nawilżać i tyle. Da się z tym żyć, ale biedne te dzieciaczki, bo to swędzi, piecze :-(
Na moje córki dobrze działa krem "dermobaza" bo jest bez dodatków zapachowych i kolorystycznych a nieźle natłuszcza skórę i jest do tego tani, co dobrze działa z kolei na mój portfel.
Pomagały im też kąpiele z dodatkiem specyfiku, którego nazwy kurcze zapomniałam, ale dość dobrze pamiętam, że cena była bolesna :P Wystarczy zapytać w aptece o specyfiki do wrażliwej i bardzo suchej skóry dla dzieci i pani mgr wyrecytuje całą listę :-D

Avatar użytkownika
toska212
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1398
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 16:45

Postprzez toska212 » 9 marca 2007, o 13:07

Współczuję.

Czy z AZS się wyrasta?
Obrazek

Avatar użytkownika
kabo25
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1199
Dołączył(a): 11 sierpnia 2005, o 23:20
Lokalizacja: ostrów wlkp

Postprzez kabo25 » 9 marca 2007, o 17:29

azs się nie wyrasta a nie leczone prowadzi do astmy, moja siostra boryka się z tym od 22 lat, przechodziła różne etapy i różne sposoby leczenia łącznie z eksperymentami medycznymi w klinice, ta choroba ma rózne stopnie nasilenia, różne czynniki wywołujące, moja mama mogła by chyba napisać doktorat, teraz u młodej jest lepiej niż w dzieciństwie efekt 6 letnie cyklu leczenia szczepionkami ale do ideału daleko
Kasia Gabrysia i Franek
Obrazek
Obrazek

Kratka
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 3903
Dołączył(a): 7 września 2005, o 18:45

Postprzez Kratka » 10 marca 2007, o 02:22

asientos napisał(a): Gdy potworzyły się wręcz rany pod kolanami i plamy liszajowate na skórze - drastycnie ograniczyłam kąpiele w myśl zasady "brud do metra grubości nie szkodzi powyżej sam odpada". Wierzcie lub nie ale pomogło. No i Cutivate.


Asientos - coś jest w tych kąpielach, a raczej ich braku !!! Ja też ograniczyłam, pomimo rad lekarki - która kazała mi kąpać Agę kilka razy dziennie - a po kąpieli nawilżać rozmaitymi kremami.
A ja nie kąpię nawet raz dziennie, tylko rzadziej :P . Ale oczywiście Aga brudna nie chodzi.
No i polepszyło się bardzo.
A skóra w miejscach, w których styka się najrzadziej z wodą - jest najładniejsza, właściwie tylko leciutko suchawa, nie widać żadnego AZS. Za to ręce i twarz. które faktycznie myte są po kilka razy dziennie (oczywiście specyfikami do atopowej skóry) i nawilżane - są najgorsze i jako jedyne - drapane, często do krwi.
Obrazek

Kratka
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 3903
Dołączył(a): 7 września 2005, o 18:45

Postprzez Kratka » 10 marca 2007, o 02:25

A jedyną radą, jaką znam na AZS - to zdystansować się do tej choroby - jak najbardziej się da. Stres, zarówno rodziców, jak dziecka pogarsza stan skóry - a to przecież nam niepotrzebne.
Obrazek

Avatar użytkownika
justyna-8
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 849
Dołączył(a): 29 marca 2005, o 09:50
Lokalizacja: teraz Rzeszów

Postprzez justyna-8 » 10 marca 2007, o 18:47

U nas Łojotokowe Zapalenie Skóry i uczulenie na mandarynki. Pomaga balsam z mocznikiem.
<a href="http://ticker.7910.org/eng"><img src="http://ticker.7910.org/as1csSs0g410010MTA0MDI2ZHwxMTdkfEFudG9zIG1h.gif">
<a href="http://ticker.7910.org/eng"><img src="http://ticker.7910.org/as1cCvH0g410010MTAyZHwxMDg4MDhkfEthbGlua2EgbWE.gif">

Avatar użytkownika
kontrafalda
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7514
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 22:08

Postprzez kontrafalda » 11 marca 2007, o 01:08

Mnie zdiagnozowano niedawno - skóra typowo atopowa. Po przeanalizowaniu objawów okazuje się, że rzeczywiście :roll:

jasiowa
Szeptem
Szeptem
 
Posty: 24
Dołączył(a): 7 marca 2007, o 17:01
Lokalizacja: wrocław

Postprzez jasiowa » 11 marca 2007, o 11:07

kochane ja już tyle sterydów zmalcem przeszłam i maści robionyh że wiem co jest bee i napewno nie wykupie mimo przepisywania. Z AZS można wyrosnąć. Jesli dziecko jest mniej wiecej w wieku Jachola to jest szansa(nie taka mała), ze jesli dobrze pielegnujemy skore to w wieku 2-3 latek samo przejdzie. Lub gdy bedzie dojrzewać.

Ech na urodzinach Jasiolka był jego kuzyn z mamusia. ma roczek i 3 tyg. Poczułam sie jak tredowata. nie wolno mu bylo praktycznie bawić sie z moim, przewijali sie w łazience a nie na naszym wyrku( bo przecież mozę Maks sie zarazić), moje dziecko chodziło głodne bo nie mogłam przy niej jemu dać ani owocka ani wendlinki, nie pozwoliła okazać uczucia do Maksa( Jak zawsze po rozbawieniu pokazuje jak bardzo kocha lub lubi(buziaczki dawał mu takie słodkie i z uśmiechem, przytulaski)), moj zostawił wafelka na ziemi a Maks chciał go zjeść też nie wolno było go ruszyć, misiami nie wolno sie bawic bo niezdezynfekowane ale za to plastkiki tak bo nie maja choroby w sobie. :bardzorycze: :buzka42 :buzka13
Jakoś nie mam ochoty na jej wizyte u nas !!
Walka z AZS uczy cierpliwości

Avatar użytkownika
asientos
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4112
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 21:34
Lokalizacja: z domowego "zacisza" ;-)

Postprzez asientos » 11 marca 2007, o 19:11

podejrzewam, że przy HIV byłaby mniej ostrożna....

powiedz babie, żeby nie przyjeżdżała, bo Maksiu nasilił objawy AZS u synka :twisted:
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
Krobka
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 3468
Dołączył(a): 10 marca 2005, o 21:37
Lokalizacja: stąd

Postprzez Krobka » 11 marca 2007, o 21:20

jasiowa napisał(a):kochane ja już tyle sterydów zmalcem przeszłam i maści robionyh że wiem co jest bee i napewno nie wykupie mimo przepisywania. Z AZS można wyrosnąć. Jesli dziecko jest mniej wiecej w wieku Jachola to jest szansa(nie taka mała), ze jesli dobrze pielegnujemy skore to w wieku 2-3 latek samo przejdzie. Lub gdy bedzie dojrzewać.

Ech na urodzinach Jasiolka był jego kuzyn z mamusia. ma roczek i 3 tyg. Poczułam sie jak tredowata. nie wolno mu bylo praktycznie bawić sie z moim, przewijali sie w łazience a nie na naszym wyrku( bo przecież mozę Maks sie zarazić), moje dziecko chodziło głodne bo nie mogłam przy niej jemu dać ani owocka ani wendlinki, nie pozwoliła okazać uczucia do Maksa( Jak zawsze po rozbawieniu pokazuje jak bardzo kocha lub lubi(buziaczki dawał mu takie słodkie i z uśmiechem, przytulaski)), moj zostawił wafelka na ziemi a Maks chciał go zjeść też nie wolno było go ruszyć, misiami nie wolno sie bawic bo niezdezynfekowane ale za to plastkiki tak bo nie maja choroby w sobie. :bardzorycze: :buzka42 :buzka13
Jakoś nie mam ochoty na jej wizyte u nas !!


:przytul: :przytul:
<a href="http://www.snugglepie.com"><img border="0" src="http://www.snugglepie.com/ezb/94083.png"></a>

Następna strona

Powrót do Dzieciaczki

  • Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości