u Agatki była już era "mamo, co robisz?" (czasem jeszcze pojawia się).. i wyglądało to tak, że mogłam mówić w kółko, że np. obieram ziemniaki, ale pytanie się po każdej mojej odpowiedzi pojawiało... znalazłam sposób: jak już nie miałam siły w kółko powtarzać, to po którymśtam pytaniu "mamo co robisz?" odpowiadałam "a co robię?" (wiem, że się nie odpowiada pytaniem na pytanie

) i Agatka mówiła np.: "obierasz ziemniaki" i łańcuszek się przerywał...
