Zmywarka do naczyń. Ja to uparta jak osioł jestem

O budowaniu, urządzaniu i domowych pieleszach

Moderatorzy: JaMaska, aplusd

Avatar użytkownika
toska212
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1398
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 16:45

Zmywarka do naczyń. Ja to uparta jak osioł jestem

Postprzez toska212 » 7 czerwca 2005, o 11:52

Czy możecie mi dostarczyć argumentów, że dla 2 dorosłych i Baśki zmywarka jest zbyteczna (to dla mnie) lub, że nie wyobrażacie sobie bez niej życia (to dla mojego wygodnego starego)?.

Pozdrowienia
Ostatnio edytowano 7 czerwca 2005, o 12:00 przez toska212, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek

Avatar użytkownika
Milla
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7907
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 19:18
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Milla » 7 czerwca 2005, o 11:59

Noooo ja Ci ni pomogę :( Uważam, że się bardzo przydaje, szczególnie teraz, gdy nie mam czasu na zmywanie. Nienawidzę zmywać naczyń i dla mnie zmywarka to zbawienie. Minus-czasem i tak trzeba poprawic, bo niedomywa, i woda i prąd się zużywa :-D
ObrazekObrazek

Avatar użytkownika
Catalina
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5034
Dołączył(a): 22 lutego 2005, o 10:25
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Catalina » 7 czerwca 2005, o 12:09

Zmywarka przydaję się z jednego powodu - oszczędność wody jeśłi są liczniki na wode, której nie umie się oszczędzać przy zmywaniu. Ja jak zmywam to woda musi się lać bieżąca, nie umiem zmywać w zlewie a takie zmywanie to marnotrstwo wody straszne.
ObrazekObrazek
ObrazekObrazek

Avatar użytkownika
Milla
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7907
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 19:18
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Milla » 7 czerwca 2005, o 12:12

Catalina napisał(a):Zmywarka przydaję się z jednego powodu - oszczędność wody jeśłi są liczniki na wode, której nie umie się oszczędzać przy zmywaniu. Ja jak zmywam to woda musi się lać bieżąca, nie umiem zmywać w zlewie a takie zmywanie to marnotrstwo wody straszne.


Masz rację, ja też zmywałam pod bieżącą wodą. A gdy widzialam mojego męża jak sobie nalewal i w tym syfie potem mył to mnie szlag trafiał. :twisted:
ObrazekObrazek

Avatar użytkownika
JaMaska
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 6171
Dołączył(a): 8 marca 2005, o 02:29
Lokalizacja: Ostrów nie-Tumski

Postprzez JaMaska » 7 czerwca 2005, o 12:17

Milla napisał(a):Noooo ja Ci ni pomogę :( Uważam, że się bardzo przydaje, szczególnie teraz, gdy nie mam czasu na zmywanie. Nienawidzę zmywać naczyń i dla mnie zmywarka to zbawienie. Minus-czasem i tak trzeba poprawic, bo niedomywa, i woda i prąd się zużywa :-D


oj taaaa
oszczędność czasu jest, poza tym ten cały sajgon (gdy sie nie chce zmywać) nie stoi i nie straszy ale grzecznie ukrywa sie w zmywarce...
nie wiem jak to jest u Was ale u nas jest totalna nadprodukcja brudnych naczyń i przy dwóch (bo po Myszorku grzecznie zmywam własnoręcznie i na bieżąco) osobach w nas zmywarka chodzi codziennie ewentualnie co drugi dzień....


a przeciw: nieraz przydałby sie drugi 12-sto osobowy komplet naczyń :P
Uściski
JaMaska i Mysza


Obrazek

Jeżeli dadzą ci papier w linie, pisz w poprzek.
— Juan Ramón Jiménez

Avatar użytkownika
aplusd
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5987
Dołączył(a): 26 lutego 2005, o 18:00

Postprzez aplusd » 7 czerwca 2005, o 12:22

Nie mamy zmywarki, nie chciałam jej, jak urządzaliśmy kuchnię i nadal uważam, że nie jest mi potrzebna :) A za zmywaniem też szczególnie nie przepadam :P Chyba jedyny argument za, jaki dostrzegam, to faktycznie oszczędność wody.
Przy dwóch osobach dorosłych i niemowlaku nie ma aż tyle zmywania, żeby zapełnić zmywarkę. Przecież nie będę jej włączała dla dwóch talerzy i dwóch kubków :wink: Staramy się zmywać na bieżąco, każdy po sobie w miarę możliwości i jest OK :)
Gorzej jak trzeba doszorować jakiś przypalony gar albo patelnię :twisted: , ale tego to zmywarka chyba i tak nie zrobi za nas.
Także jak dla mnie, zmywarka to zbędny sprzęt :-)
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
Milla
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7907
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 19:18
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Milla » 7 czerwca 2005, o 12:44

To u mnie się brudne naczynia chyba rozmnażają :( CIągle mam pelną zmywarkę-ale może dlatego, ze mam małą, bo duża nie zmieścilaby się w kuchni :(
ObrazekObrazek

Avatar użytkownika
Milla
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7907
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 19:18
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Milla » 7 czerwca 2005, o 12:46

Znalazłam jeszcze jeden minus- czasem nie chce mi się z niej wyciagać tego wszystkiego :x Powinni podawać gratis jakiegoś "wyciągacza naczyń" :wink:
ObrazekObrazek

Avatar użytkownika
JaMaska
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 6171
Dołączył(a): 8 marca 2005, o 02:29
Lokalizacja: Ostrów nie-Tumski

Postprzez JaMaska » 7 czerwca 2005, o 12:53

Milla napisał(a):Znalazłam jeszcze jeden minus- czasem nie chce mi się z niej wyciagać tego wszystkiego :x Powinni podawać gratis jakiegoś "wyciągacza naczyń" :wink:


wuciągacza i wkładacza :P

minus: koszty, tabletki do zmywania to ok 25PLN za 32sztuki chyba na m-c w sumie, poza tym sól ok 7PLN/ na dwa miesiące (mamy twarda wodę), ewentualnie osobno nabłyszczacz i zapach

plus: zmywarka genialnie domywa przypalone naczynia żaroodporne....(nie byłam w stanie ich domyć, po np zapiekankach, ręcznie)
Uściski
JaMaska i Mysza


Obrazek

Jeżeli dadzą ci papier w linie, pisz w poprzek.
— Juan Ramón Jiménez

Avatar użytkownika
Diabolique
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 3897
Dołączył(a): 24 maja 2005, o 11:30
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Diabolique » 7 czerwca 2005, o 13:12

Zycia sobie nie wyobrazam bez zmywarki.
Zmywanie to idealny zjadacz czasu i wody czego doswiadczylam w wynajmowanym, na szczescie krotko, mieszkaniu. Po dwoch osobach, po calym dniu (bo wczesniej nie bylo czasu na zmycie) zmywanie zajmowalo okolo 1 godziny.
Oj w tym czasie sporo mozna zrobic. Chocby pomalowac paznokcie, z ktorych lakier nie odpadnie po jednym klasycznym zmywaniu :wink:
I wszystko po umyciu jest czysciutkie, blyszczce, ladnie pachnie... A wyladowac zmywarke zawsze moze przeciez maz :wink:
Diabolique
Obrazek
Obrazek

mangalia
Szeptem
Szeptem
 
Posty: 44
Dołączył(a): 24 maja 2005, o 23:07

Re: Zmywarka do naczyń. Ja to uparta jak osioł jestem

Postprzez mangalia » 7 czerwca 2005, o 14:29

toska212 napisał(a):Czy możecie mi dostarczyć argumentów, że dla 2 dorosłych i Baśki zmywarka jest zbyteczna (to dla mnie) lub, że nie wyobrażacie sobie bez niej życia (to dla mojego wygodnego starego)?.

Pozdrowienia

Ha,
ja tez myslałam ze zmywarka to zbyteczny sprzet zwłaszcza ze mamy mikroskopijna kuchnię . Mąż sie uparł i chwała mu za to!! Powtórze za dziewczynami - oszczędnośc wody, poza tym dzieki temu nie musze miec wielgachnego zlewozmywaka tylko mam mały zgrabny i okragły :)) A wiec wiecej blatu na przygotowywanie jedzenia.
Poza tym łatwiej o czystośc. :) wpadaja niespodziewanie goście a ja brudne garnki, talerze etc do zmywarki :) Nie stoja w zlewie na ten przykład :) Przyznaje nie przepadam za wyciaganiem rzeczy ze zmywarki (podobnie jak z pralki) ale jakos dochodzimy do porozumienia z mężęm :)

Avatar użytkownika
toska212
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1398
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 16:45

Postprzez toska212 » 8 czerwca 2005, o 09:35

Nie pokażę tego mężowi.

Widzicie, jaka uparta jestem?
No może za jakiś czas.

Pozdrowienia
Obrazek

monika
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 2143
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 14:53
Lokalizacja: "prawie" z nad morza

Postprzez monika » 11 czerwca 2005, o 20:37

fajnie jest ją mieć i czasem korzystać (np po inwazji gości lub dużym obiedzie), ale nie lubię tego składania, zbierania, bo nie wyglada za sympatycznie (to moja pedanteria - głupi argument)

ale przede wszystkim dla mnie - trzeba mieć dużo naczyń, bo wyciąganie np garnka bo jest właśnie potrzebny a jeszcze nieumyty - okropne!!!
no i czasami potrafię umyć raz dwa i gotowe, a nie zbierać przez cały dzień

ale tak ogólnie to rzecz fajna!!! trzeba się tylko przestawić i zainwestować w naczynia

Avatar użytkownika
czarnaMa
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4149
Dołączył(a): 22 lutego 2005, o 20:40
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez czarnaMa » 11 czerwca 2005, o 22:50

toska212 napisał(a):Nie pokażę tego mężowi.

A może przekona go argument, że ty po prostu UWIELBIASZ zmywanie? I że zrobiłby Ci wielką krzywdę ograniczając Ci tą ewidentną przyjemność?
Albo że tak jak ty to żadna maszyna na pewno nie pozmywa, tylko sobie ufasz co do czystości w kuchni.
Tak tylko zmyślam, bo sama chętnie bym się w zmywarkę zaopatrzyła :)
Obrazek
Obrazek


Powrót do Cztery kąty

 


  • Podobne wątki
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post
  • Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość