Uffff

Prace się posuwają do przodu. Jutro kończą elektrycy. Co oni potrafią zrobić ze ścianami?

Klęli przy tym, bo okazało się, że ściany są z żelbetonu (jak ja będę wieszać obrazki czy zdjęcia?

).
Kuchnia jest zaprojektowana, meble się robią.
Najważniejsze, że wybraliśmy właśnie płytki do łazienki (bo wymagania miałam takie, że zwątpiłam czy znajdziemy coś odpowiedniego

).
AGD też prawie wybrane

(przy okazji- już zbieram na Kitchen Aida, bo wyobrażam sobie, że musi pięknie wyglądać na moim przyszłym nowym blacie w kuchni

)
Na podłodze będą panele i też już są kupione.
Płytki do przedpokoju i kuchni i na ściany do kuchni kupione.
Dziś będą robione pomiary i projekty szaf wnękowych (3 takie będą

).
We wtorek zaczyna hydraulik- ma się wyrobić do końca tygodnia.
Aha- 12-go, czyli w piątek- montują nowe okna.
A mój tato i teść przygotowują ściany i podłogi do robienia, a potem będą kłaść płytki, panele, malować itp.
Jakoś to szybko idzie na razie

, tfu, tfu

...
Buziaki, pozdrawiam wszystkich
