Antek od czasu przeprowadzki śpi we własnym łóżku, ale narazie jest to ikeowska rozkładane sofka. Zdecydowaliśmy sie na taki wariant z kilku powodów:
- jest wystarczająco szeroka dla dwóch osób i w razie potrzeby (a zdarza się to dość często) można położyć się koło Antka i wygodnie razem z nim spać;
- nie ma nóżek, materac leży bezpośrednio na podłodze, co niweluje nieco skutki sturlania się z łóżka na podłogę (zdarzyło się już dwa razy);
- była tania, więc za rok czy dwa bez żalu wywalę ją na śmietnik
Wiem, że materac ma taki sobie, ale nic lepszego i bezpieczniejszego nie udało nam się wymyślić.