moja amatorszczyzna niestety piękne są więc kupuję, ale z hodowlą ciężko, więc są ofiary poczytałam w necie, trochę jest tego i jestem skołowana idąc na skróty, chciałabym się dowiedzieć czy macie jakieś sprawdzone patenty? jak je pilęgnować, żeby nie padały i może nawet zakwitły ponownie?
tzw. ręki do kwiatów nie mam, ale się baaardzo staram!
ja mam 2 storczyki. Kompletnie o nie nie dbam, podlewam raz na tydzień jak wszystkie inne moje rośliny. kwitły 3 razy w ciągu 2 lat. Ale moja mama ma ich chyba ze 20 i wiem, że je zasila jakiąś odżywką i podlewa je w taki specjalny sposób, tzn. leje dużo wody, tak żeby cała podstawka się wypełniła i zostawia na pół godziny, a potem wylewa cały nadmiar. I jej kwitną jak szalone.
mam dwa storczyki, kwitna jak opentane tzn mają z kwitnienia na kwitnienie więcej kwiatów.
Podlewam je przefiltrowaną letnia wodą tzn wstawiam je do zbiornika z wodą na 2-3h czasem na noc, później do doniczki, aaa do wody wlewam odżywke (do nabycia w każdej kwiaciarni), podlewam je co 2-3 tygodnie czasem rzadziej, podlewam je wtedy gdy korzenie sa zupełnie srebrne (gdy sa zielone tzn że mają jeszcze zaspas wody) po kwitnieniu przycinam jak popadnie tzn już różnie praktykowałam nad 3cim kolankiem (ponoć właściwie) i całkiem ścinałam pęd. W pierwszym przypadku wypuściły nowe pędy z tych samych łodych plus dodatkowa łodyga zupełnie nowa a w drugim przypadku zupełnie nowe łodygi poniżej przyciętych tzn spomiędzy liści. i to tyle co wiem
Uściski JaMaska i Mysza
Jeżeli dadzą ci papier w linie, pisz w poprzek. — Juan Ramón Jiménez
Ja też podlewam tylko raz w tygodniu. Wody z osłonki nie wylewam, bo mi się nie chce o tym pamiętać. Odżywkę stosuję raz od wielkiego dzwonu. Jeden jak przekwitł zimą tak do dziś nie wypuścił niczego nowego i poszedł do kubła. Drugi kwitnie na wyścigi z samym sobą. W kółko jak nie kwiaty to pączki! Trzeba trafić na dobry egzemplarz
Uwielbiam storczyki,bo u mnie często kwitną. Podlewam jak mi się przypomni i za bardzo się nimi nie przejmuje, a wszyscy się dziwią, że mam takie piękne. Dodam,że potrafię wykończyć nawet kaktusy
Ja mam 4 piękna storczyki, aktualnie dwa zakwitły jak szalone - każdy z nich ma ponad 20 kwiatów. Stoją w osłonkach specjalnie przeznaczonych dla storczyków. Podlewam jak na przezroczystej doniczce nie widać kropelek rosy. Zalewam je wtedy wodą prawie do pełna i po ok. pół godz. wylewam wodę z osłonki. Co jakiś czas podlewam je nawozem dla storczyków. Najważniejsze to żeby zbyt długo nie stały w wodzie i żeby bezpośrednie słońce nie świeciło na liście. Lubią jasne miejsca, ale światło musi być rozproszone. To cała tajemnica udanej hodowli.
Jeden z moich wcale nie ma liści. Na początku miał jeden, ale go stracił w międzyczasie. Brak liście nie wpływa na wydolność kwitnienia. Choć pewnie trochę wpływa na urodę
Mam jednego storczyka w sypialni. Stoi na parapecie, ale to pokój od północy. Podlewam go mniej więcej raz na 1,5, raz na 2 tygodnie. Wyjmuję go z osłonki, trzymam doniczkę nad wanną i leję z kranu wodę bezpośrednio do doniczki. Dużo leję. Potem czekam, aż odcieknie i wstawiam z powrotem do osłonki. Żadnych nawozów do swoich kwiatków nie stosuję, a rosną bardzo przyzwoicie.
przez misiajagodka » 26 października 2009, o 09:45
a mój storczyk wyciął mi numer i zamiast wypuścić nowe pączki, wypuszcza kępkę listków. Wygląda na to, że storczyk będzie tatą. Nie umiem obsłużyć tego malucha
Ja dostałam storczyk, podlewalam zgodnie z zaleceniem = raz na tydzień, czasem troszkę rzadziej i niestety kwiatki zdychają czy to jest koniec mojego storczyka?