Nosi mnie dzisiaj ...

O budowaniu, urządzaniu i domowych pieleszach

Moderatorzy: JaMaska, aplusd

Kratka
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 3903
Dołączył(a): 7 września 2005, o 18:45

Postprzez Kratka » 4 września 2007, o 13:33

Catalina napisał(a):Niedługo za kilka lat to te teraz nowe będą stare ;)


No i nigdy nie będę miała poczucia, że mieszkam w nowo-umeblowanym
pokoju ...

Catalina napisał(a):A ja też lubię zmiany nawet te drobne, ale kasa ogranicza za bardzo :(


U nas też sporo rozbija się o kasę. Dlatego te meble na raty i robione samodzielnie.
Obrazek

Avatar użytkownika
ixa
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 993
Dołączył(a): 30 sierpnia 2006, o 21:00
Lokalizacja: usa

Postprzez ixa » 4 września 2007, o 14:45

Kratka-jak dobrze wiedziec,ze jest ktos jeszcze kto ma takie dni na przestawianie :D Podobnie jak ty-budze sie i wiem,ze musze cos poprzestawiac,bo mnie szlag trafi-czesto jest tak,ze przestawie,nie podoba mi sie i ustawiam wszystko tak jak bylo :wink:
Podczas ciazy mialam nie tylko zachcianki "pokarmowe"-odbilo mi i postanowilam jedna sciane pomalowac na czerwono-tak tez sie stalo,potem kuchnie i jadalnie oraz pokoj na dole :wink:
Obrazek
Obrazek

Kratka
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 3903
Dołączył(a): 7 września 2005, o 18:45

Postprzez Kratka » 4 września 2007, o 15:08

ixa napisał(a):Kratka-jak dobrze wiedziec,ze jest ktos jeszcze kto ma takie dni na przestawianie :D Podobnie jak ty-budze sie i wiem,ze musze cos poprzestawiac,bo mnie szlag trafi-czesto jest tak,ze przestawie,nie podoba mi sie i ustawiam wszystko tak jak bylo :wink:
Podczas ciazy mialam nie tylko zachcianki "pokarmowe"-odbilo mi i postanowilam jedna sciane pomalowac na czerwono-tak tez sie stalo,potem kuchnie i jadalnie oraz pokoj na dole :wink:


Witaj wspólniczko !!! :wink:

Ja też to uwielbiam i robię to zawsze, gdy męża nie ma w domu. Jest przeciwny wszelkim przemeblowaniom. Ale gdy przemebluję pod jego nieobecność, to nawet tego nie zauważy.
Do dziś nie zauważył przemeblowania w pokoju Agi.

A w dużym pokoju, kiedyś przesunęłam regał z książkami ze ściany prostopadłej do wersalki, na ścianę równoległą, po drugiej stronie pokoju. Mąż wrócił z pracy i nic. Czekam na komentarz, komentarza - brak.
W końcu mówię tak:
-Wiesz co, chyba postawię fotel na tej ścianie, koło wersalki.
A ten, gapiąc się na tę ścianę, odpowiada:
- Nie można tam postawić fotela.
Ja - Dlaczego nie można???
Mąż - Bo tam stoi regał z książkami, a kto go będzie przesuwał???!!!
Ja - Ty naprawdę widzisz na tej ścianie regał???!
Mąż, po chwili:
- Faktycznie !!! Tu nie ma regału. A gdzie jest ten regał !!!!??
Obrazek

Avatar użytkownika
jasmina
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4851
Dołączył(a): 22 lutego 2005, o 14:48

Postprzez jasmina » 4 września 2007, o 15:13

Ja tez lubię zmiany i wolę przemeblowywać bez P, który zawsze wszystko okrasza komentarzami typu- bez sensu, tak sie nie da, po co to? Teraz muszę wymyslić wykończenie nowego mieszkania i mnie szlag trafia- bo ogranicza mnie kasa i wykonawcy :) A ściane tez machnęłam na czerwono a potem z rozmachem zawerniksowałam- trochę śmiesznie wyszło, ale co tam, niedługo się wyprowadzamy :wink:
Są osoby, które się pamięta, i osoby, o których się śni. (Zafon)

misiajagodka
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 2672
Dołączył(a): 11 maja 2007, o 14:10
Lokalizacja: centrala

Postprzez misiajagodka » 4 września 2007, o 16:34

Kratka napisał(a):
ixa napisał(a):Ja też to uwielbiam i robię to zawsze, gdy męża nie ma w domu. Jest przeciwny wszelkim przemeblowaniom.


U nas to samo :-D
Uwielbiam przestawiać, wymyślać i... Wyrzucać! Nie znoszę zagracenia :P
Mama Igorka (ur. X'06) i Pawełka (ur. I'09) lubię sobie poczytać

martella
Coraz głośniej
Coraz głośniej
 
Posty: 301
Dołączył(a): 6 października 2006, o 12:06
Lokalizacja: torun/bruksela

Postprzez martella » 4 września 2007, o 21:27

Ooooo,jak ja to lubie :-P .Przestawiac,przesuwac..,nawet jak pozmieniam sobie" tylko "na polkach to juz mi lepiej,te opatrzone duperele do szafy a wyciagam "nowe".Tylko najgorsze ,ze jak mnie "wezmie",to bym to robila najlepiej juz,w tej chwili,natychmias i najlepiej gdy tez nie ma L. w domu.A jak sie juz napatoczy to wykorzystuje go do dzwigania :P .Prawie wszystkie meble mamy debowe(pewni ludzie pozbywali sie wszystkiego z domu swoich rodzicow za naprawde smieszne pieniadze.,mamy cala sypialnie i salon, jeszcze z nadwyzka)takze sily trzeba.No,ale jak sie upre,to robi sie ze mnie Pudzianowska :wink: .Najgorsze jak sobie cos umysle ,przestawie i stwierdzam ze... wczesniej bylo lepiej :twisted:
Obrazek
Obrazek

misiajagodka
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 2672
Dołączył(a): 11 maja 2007, o 14:10
Lokalizacja: centrala

Postprzez misiajagodka » 4 września 2007, o 21:37

martella napisał(a):Ooooo,jak ja to lubie :-P .Przestawiac,przesuwac..,nawet jak pozmieniam sobie" tylko "na polkach to juz mi lepiej,te opatrzone duperele do szafy a wyciagam "nowe".Tylko najgorsze ,ze jak mnie "wezmie",to bym to robila najlepiej juz,w tej chwili,natychmias i najlepiej gdy tez nie ma L. w domu.A jak sie juz napatoczy to wykorzystuje go do dzwigania :P .Prawie wszystkie meble mamy debowe(pewni ludzie pozbywali sie wszystkiego z domu swoich rodzicow za naprawde smieszne pieniadze.,mamy cala sypialnie i salon, jeszcze z nadwyzka)takze sily trzeba.No,ale jak sie upre,to robi sie ze mnie Pudzianowska :wink: .Najgorsze jak sobie cos umysle ,przestawie i stwierdzam ze... wczesniej bylo lepiej :twisted:


Kolejna bratnia dusza! :jupi:
Mama Igorka (ur. X'06) i Pawełka (ur. I'09) lubię sobie poczytać

Avatar użytkownika
ixa
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 993
Dołączył(a): 30 sierpnia 2006, o 21:00
Lokalizacja: usa

Postprzez ixa » 4 września 2007, o 21:39

Ja nie proponuje juz mezowi wszelkich przemeblowan,bo jeczy jak stara panna- wole zrobic to sama niz sluchac"a po co,a wymyslasz juz,teraz jest dobrze" :wink: :D A jak juz przemebluje to mowi"szalona jestes-moglas poczekac, az przyjade bym ci pomogl"(bo najczesciej przestawiam jak go nie ma w domu :wink: )
Obrazek
Obrazek

misiajagodka
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 2672
Dołączył(a): 11 maja 2007, o 14:10
Lokalizacja: centrala

Postprzez misiajagodka » 4 września 2007, o 21:54

Mój dla odmiany po ostatnim przemeblowaniu u Igorka nieustannie pyta, kto mi szafę przestawił. A ja :x Jeszcze od odrobinki zazdrości nikt nie umarł, nie?
Mama Igorka (ur. X'06) i Pawełka (ur. I'09) lubię sobie poczytać

atlantis75
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7891
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 19:13
Lokalizacja: z właściwej drogi

Postprzez atlantis75 » 5 września 2007, o 08:08

misiajagodka napisał(a):Jeszcze od odrobinki zazdrości nikt nie umarł, nie?


Tak trochę poza głównym tematem, ale o zazdrości... Jakiś czas temu nie mogłam się doprosić męża, zeby mi ściągnął i zainstalował Sims 2. Gadałam, jak do obrazu. Ciągle coś mu wypadało. Wreszcie któregoś wieczoru powiedziałam na luzie: "A wiesz... w temacie simsów, to masz już to z głowy. Kolega z pracy, dobry informatyk, zaoferował się, że mi pomoże..." To był oczywiście blef :P Ale skuteczny, bo na drugi dzień miałam już zainstalowaną grę i to z fajnymi dodatkami :D
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
asientos
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4112
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 21:34
Lokalizacja: z domowego "zacisza" ;-)

Postprzez asientos » 5 września 2007, o 08:17

jasmina napisał(a):Ja tez lubię zmiany i wolę przemeblowywać bez P, który zawsze wszystko okrasza komentarzami typu- bez sensu, tak sie nie da, po co to?


u nas jest: ta szafa jest za duża, trzeba ją zmierzyć, albo obmierzmy pokój, ja to wrzucę w komputer i zaprojektujemy....
Na moje nieśmiałe pytanie, czy nie można przesunać po prostu tej szafy, bo na oko zmieści się ona i wieloryb, albo narysować na kartce "projekt" słyszę, że w komputerze to jest skala itp...
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
zduno2
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 600
Dołączył(a): 17 listopada 2005, o 13:05
Lokalizacja: już z Warszawki :-)

Postprzez zduno2 » 5 września 2007, o 08:41

Kratka napisał(a):
Catalina napisał(a):Niedługo za kilka lat to te teraz nowe będą stare ;)


No i nigdy nie będę miała poczucia, że mieszkam w nowo-umeblowanym
pokoju ...

Catalina napisał(a):A ja też lubię zmiany nawet te drobne, ale kasa ogranicza za bardzo :(


U nas też sporo rozbija się o kasę. Dlatego te meble na raty i robione samodzielnie.

A my dla odmiany kupiliśmy sobie nowe-stare meble z Indii :P
<img src="http://tickers.tickerfactory.com/ezt/d/2;10723;30/st/20041110/n/Nikolinka/dt/-2/k/9e6e/age.png">
<img src="http://tickers.tickerfactory.com/ezt/d/2;10729;30/st/20060825/n/Michasia/dt/6/k/7abf/age.png">

Avatar użytkownika
margoma
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1070
Dołączył(a): 28 października 2005, o 14:28
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postprzez margoma » 5 września 2007, o 11:33

Uwielbiam przestawiac, nawet jak zmienie miejscami stół i tapczan to tez sie ciesze :-D

A co do facetów to sa niereformowalni i nawet Ci, co cos potrafia, robia to ,ale nie w swoim domu:)
pozdrawiam cieplutko
Małgosia_Tosia,Marcelka i Zuzka
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
ixa
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 993
Dołączył(a): 30 sierpnia 2006, o 21:00
Lokalizacja: usa

Postprzez ixa » 5 września 2007, o 15:47

Ach z tymi facetami...jak jeszcze bylam w ciazy przestawilam w kuchni lodowke i bufet-tak jak chcialam orginalnie-maz sie ze mna klocil jak wprowadzilismy sie,ze tak sie nie da,bo sciana za krotka i lodowka bedzie wystwac i to i tamto-przyjechal z pracy,stoi jak wryty i mowi-"ale super to wyglada,nie pamietam czemu tak od razu nie ustawilismy"-jak mu przypomnialam to powiedzial,ze glupoty gadam,bo on na oko widzi,ze by mozna bylo tak ustawic i powod musial byc inny...Nic tylko machnac reka...
Obrazek
Obrazek

martella
Coraz głośniej
Coraz głośniej
 
Posty: 301
Dołączył(a): 6 października 2006, o 12:06
Lokalizacja: torun/bruksela

Postprzez martella » 5 września 2007, o 23:07

ixa napisał(a):Ach z tymi facetami...jak jeszcze bylam w ciazy przestawilam w kuchni lodowke i bufet-tak jak chcialam orginalnie-maz sie ze mna klocil jak wprowadzilismy sie,ze tak sie nie da,bo sciana za krotka i lodowka bedzie wystwac i to i tamto-przyjechal z pracy,stoi jak wryty i mowi-"ale super to wyglada,nie pamietam czemu tak od razu nie ustawilismy"-jak mu przypomnialam to powiedzial,ze glupoty gadam,bo on na oko widzi,ze by mozna bylo tak ustawic i powod musial byc inny...Nic tylko machnac reka...

hi,hi,hi...skad ja to znam ? :lol:
Obrazek
Obrazek

Poprzednia strona

Powrót do Cztery kąty

  • Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość