





Catalina napisał(a):I ta cena jest uzależniona jeszcze od wielkości mieszkania - małe mieszkania są droższe z metra niż duże - to przy mieszkaniach używanych.
monikaj1 napisał(a):No, to nieźle
W Toruniu ceny też ostatnio zdecydowanie poszły do góry. My za nasze metry płaciliśmy w 1999 1.860 zł - a mieszkamy jakieś 15 minut drogi spacerkiem od Starówki, 2 minuty od największego w całym mieście parku - czyli w dość korzystnej lokalizacji
4.500 za metr mieszkania to - jak dla mnie - kosmos


makoc napisał(a):Aplusd dla mnie głównym argumentem za połączeniem kuchni i salonu jest teraz fakt, ze mogę coś robić w kuchni i jednocześnie zerkac jak Małgosia bawi się w salonie na dywanie, czy nic sobie nie robi. A i ona jest spokojniejsza gdy ma mnie w zasięgu wzroku. Poza tym nie widze żadnych minusów takiego rozwiązania. U nas co prawda można w każdej chwili oddzielic pomieszczenia(bo są drzwi pomiędzy, które można zamknąć), ale my je zamykamy, tylko gdy mamy gości i śpią w salonie,a ja rano potrzebuję pourzędować w kuchni i nie chce ich obudzić(do kuchni jest tez drugie wejscie z przedpokoju).


Milla napisał(a):makoc napisał(a):U nas co prawda można w każdej chwili oddzielic pomieszczenia(bo są drzwi pomiędzy, które można zamknąć), ale my je zamykamy, tylko gdy mamy gości i śpią w salonie,a ja rano potrzebuję pourzędować w kuchni i nie chce ich obudzić(do kuchni jest tez drugie wejscie z przedpokoju).
To fakt, to niewymierna korzyśc połączenia kuchni i salonu!! Zapomniałam o tym


Catalina napisał(a):Milla napisał(a):makoc napisał(a):U nas co prawda można w każdej chwili oddzielic pomieszczenia(bo są drzwi pomiędzy, które można zamknąć), ale my je zamykamy, tylko gdy mamy gości i śpią w salonie,a ja rano potrzebuję pourzędować w kuchni i nie chce ich obudzić(do kuchni jest tez drugie wejscie z przedpokoju).
To fakt, to niewymierna korzyśc połączenia kuchni i salonu!! Zapomniałam o tym
A tam - wszystko zależy od gościW naszym starym mieszkanku wywaliliśmy wszelkie możliwe drzwi (oprócz łazienkowych) i tak do sypialni wchodziło się z salonu a że tam był aneks kuchenny więc też nie było drzwi
I Goście śpiący w salonie musieli to akceptować
i nikomu to nei przeszkadzało