Dziękuję, dziękuję za pochwały

Mnie się też ono baardzo podoba. Mniej podoba mi się kredyt, jaki zaciągnęliśmy w związku z tym

No ale cóż, inaczej się nie dało. Muszę teraz dbać o męża, żeby miał siły do pracy, bo to teraz na niego spadło zarabianie na raty
A co do tej kuchni i salonu, to chyba mamy kompromis

Wyburzymy część ściany pomiędzy (a raczej nam nie wymurują, bo tych ścian to jeszcze nie ma), ale zostawimy jej tyle, żeby zasłaniała największy sajgon, czyli zlew i okolice

Mam nadzieję, ze będzie fajnie.
Amaterasu, większy balkon i okna salonu wychodzą na zachód (czyli słońce będzie popołudniu, a mały (przy sypialni)- na wschód, czyli rano będzie mnie budziło słoneczko
Myślę, że to całkiem nieźle. Teraz mamy okna w dużym pokoju i balkon od południa i w słoneczny dzień wysiedzieć się nie da bez zaciągniętych rolet, potwornie się wszystko nagrzewa. Już nie mówię nawet o jakichkolwiek kwiatkach na balkonie, wszystko usycha
