Kwiatki z domu i na balkonie

O budowaniu, urządzaniu i domowych pieleszach

Moderatorzy: JaMaska, aplusd

Avatar użytkownika
aplusd
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5987
Dołączył(a): 26 lutego 2005, o 18:00

Kwiatki z domu i na balkonie

Postprzez aplusd » 20 maja 2005, o 10:40

Lubicie roślinki? Ja bardzo :-)
W domu mam ich całkiem sporo (już się martwię, co z nimi zrobię jak Antek zacznie się przemieszczać samodzielnie :roll: ), ale wybieram generalnie takie, których nie trzeba zbyt często podlewać czy nawozić.
Najbardziej dumna jestem z fikusa beniamina, którego wyhodowałam z maleńkiej gałązki (teraz jest wyższy ode mnie :) )
Za to balkon niestety pusty :( Co roku mam ambitne plany, z których nic nie wynika. Pierwszej wiosny po przeprowadzce nakupowałam wielkich donic, posadziałam piękne kwiatki i byłam dumna z siebie... przez 2 tygodnie. Wyjechałam na 4 dni i wszystko uschło na wiór :-( Mąż twierdzi uparcie, że podlewał, ale fakty mówią za siebie. Wywaliłam zeschnięte badyle i posadziłam nowe kwiatki. Znów było pięknie przez jakiś czas. Niestety nawet podlewanie 2 razy dziennie niewiele pomogło. Południowy, koszmarnie gorący balkon nie jest zbyt przyjazny dla roślinek :(
No i się poddałam, a w tym roku to nawet nie miałam czasu, żeby o czymś na ten balkon pomyśleć. A tak mi się podobają ukwiecone balkony :buja:
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
Catalina
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5034
Dołączył(a): 22 lutego 2005, o 10:25
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Catalina » 20 maja 2005, o 10:52

W domu dżungle mam z kwiatków i coraz to nowe przynoszę i tylko miejsca już brak na parapetach :-) Na podłodze też są trzy wilekie kwiaty-drzewa - dwa z nich do sufitu nieomal są - jedno to szeflera, drugie filodendron i niewiele mniejszy beniaminek.
A na balkonie - stoi jeszcze choinka z świąt - w donicy i czeka na zmiłowania Tomka i przesadzenie jej do ogórdka mojej siostry (może w ten weekend) a poza tym mam tam dwa cyprysiki, które chyba zmarzły :-( i chwasty w donicach bo nie mam czasu posadzić kwiatków - ale zaraz tam zrobie porządek.
ObrazekObrazek
ObrazekObrazek

Avatar użytkownika
kontrafalda
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7514
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 22:08

Postprzez kontrafalda » 20 maja 2005, o 10:57

W naszym mieszkaniu też sporo kwiatów - w tym trzy drzewa podłogowe (nie wiem, co z nimi zrobię). Co do balkonu - hmmm :) Dwa lata temu posadziliśmy winobluszcze - w tym roku szlag je trafił, a były już nieźle rozrośnięte :( Kilka razy próbowałam ambitnie wyhodować roślinki z nasionek - za każdym razem wyłaziły wybitnie rachityczne, więc w zeszłym roku zakupiłam już gotowe - było pięknie. W tym roku (może jutro?) czeka mnie wywalenie winobluszczy i wycieczka do centrum ogrodniczego. Tylko kto to będzie podlewał?

Avatar użytkownika
JaMaska
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 6171
Dołączył(a): 8 marca 2005, o 02:29
Lokalizacja: Ostrów nie-Tumski

Postprzez JaMaska » 20 maja 2005, o 11:26

uwielbiam kwiatusie....ale niestety podczas dwóch ostatnich przeprowadzek troche sie na mnie obraziły ale mam nadzieje, że za chwile im przejdzie....a balkon...lubie ukwiecony ale póki co na oglądaniu balkonów innych niz mój sie kończy...chciałabym balkon w iglakach....ech, moze w przyszłym roku....
Uściski
JaMaska i Mysza


Obrazek

Jeżeli dadzą ci papier w linie, pisz w poprzek.
— Juan Ramón Jiménez

Avatar użytkownika
Milla
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7907
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 19:18
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Milla » 20 maja 2005, o 11:38

Ja też lubie kwiaty, wszelkiego rodzaju i maści :-D tylko one mnie nie lubią :( Poza tym nie mogę mieć w domu doniczkowych bo jestem uczulona, więc pozostały mi sztuczne i suszone :D
ObrazekObrazek

Avatar użytkownika
aplusd
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5987
Dołączył(a): 26 lutego 2005, o 18:00

Postprzez aplusd » 20 maja 2005, o 11:43

Milla napisał(a):Ja też lubie kwiaty, wszelkiego rodzaju i maści :-D tylko one mnie nie lubią :( Poza tym nie mogę mieć w domu doniczkowych bo jestem uczulona, więc pozostały mi sztuczne i suszone :D

A cięte? Szczególnie bukiety od męża :wink:
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
Milla
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7907
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 19:18
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Milla » 20 maja 2005, o 11:51

aplusd napisał(a):
Milla napisał(a):Ja też lubie kwiaty, wszelkiego rodzaju i maści :-D tylko one mnie nie lubią :( Poza tym nie mogę mieć w domu doniczkowych bo jestem uczulona, więc pozostały mi sztuczne i suszone :D

A cięte? Szczególnie bukiety od męża :wink:


Od ktorego męża?? :wink:

Czy są już konwalie, bo to moje kwiatki :-D ??
ObrazekObrazek

Avatar użytkownika
aplusd
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5987
Dołączył(a): 26 lutego 2005, o 18:00

Postprzez aplusd » 20 maja 2005, o 13:19

To masz kilku :shock: :wink:
A konwalie są :-D Też je kocham.
W niedzielę byliśmy na rodzinnym spacerku i mijaliśmy uliczny stragan z kwiatami. Zobaczyłam konwalie i przymilam się nieśmiało do męża, żeby mi kupił bukiecik. A on na to... :"Nie mam drobnych. Nie mówiłaś, że będziesz chciała kwiaty." :?
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
Leninka
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5153
Dołączył(a): 27 kwietnia 2005, o 11:02
Lokalizacja: z karuzeli co niedziela ;)

Postprzez Leninka » 20 maja 2005, o 17:33

No, to ja z pytaniem. :) (w kwestii formalnej) :wink:
Przesadzałam jakieś 1,5 miesiąca temu kwiatki w domu. Ziemia była kupiona. Porozsadzane, porozmnażane, siedzą w doniczkach. Ale już po tygodniu ziemia zbiła się w grudę, poodstawała od ścianek doniczek. :-( I tak się zachowuje, dopóki ich nie podleję i nie pogmeram w ziemi, żeby ją do tych ścianek - z powrotem poprzesuwać. A następnego dnia to samo- ziemia sucha, odstaje... :? No przecież nie będę codziennie latać z butelką i je podlewać... Ki czort? :buzka36 Pierwszy raz tak mam. Czy to ziemia była jakaś felerna? :co:
Macie jakiś sposób na nią? Szczerze mówiąc - nie chce mi się znowu wszystkiego przesadzać (nie wiem czy można tak raz za razem), wolałabym jakoś tą sytuację uratować! Tylko jak? :?
Leninkowa cukiernia domowa
Kinga
z Ninką (12 marca 2002 r.)
i Lenką (17 listopada 2004 r.)

Avatar użytkownika
JaMaska
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 6171
Dołączył(a): 8 marca 2005, o 02:29
Lokalizacja: Ostrów nie-Tumski

Postprzez JaMaska » 20 maja 2005, o 19:57

mamakinga napisał(a):No, to ja z pytaniem. :) (w kwestii formalnej) :wink:
Przesadzałam jakieś 1,5 miesiąca temu kwiatki w domu. Ziemia była kupiona. Porozsadzane, porozmnażane, siedzą w doniczkach. Ale już po tygodniu ziemia zbiła się w grudę, poodstawała od ścianek doniczek. :-( I tak się zachowuje, dopóki ich nie podleję i nie pogmeram w ziemi, żeby ją do tych ścianek - z powrotem poprzesuwać. A następnego dnia to samo- ziemia sucha, odstaje... :? No przecież nie będę codziennie latać z butelką i je podlewać... Ki czort? :buzka36 Pierwszy raz tak mam. Czy to ziemia była jakaś felerna? :co:
Macie jakiś sposób na nią? Szczerze mówiąc - nie chce mi się znowu wszystkiego przesadzać (nie wiem czy można tak raz za razem), wolałabym jakoś tą sytuację uratować! Tylko jak? :?


moja mamanka ostatnio taka ziemie kupiła - koszmarek - na razie modli sie aby kwiatki nie podziekowały jej za współpracę....
stawiam na ziemię.....
Uściski
JaMaska i Mysza


Obrazek

Jeżeli dadzą ci papier w linie, pisz w poprzek.
— Juan Ramón Jiménez

Avatar użytkownika
aplusd
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5987
Dołączył(a): 26 lutego 2005, o 18:00

Postprzez aplusd » 20 maja 2005, o 21:04

Też mi się wydaje, że to ziemia. Może spróbuj dodać trochę torfu.
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
Leninka
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5153
Dołączył(a): 27 kwietnia 2005, o 11:02
Lokalizacja: z karuzeli co niedziela ;)

Postprzez Leninka » 20 maja 2005, o 22:54

aplusd napisał(a):Też mi się wydaje, że to ziemia. Może spróbuj dodać trochę torfu.

Tak po wierzchu, czy pogrzebać głębiej? :co:
Leninkowa cukiernia domowa
Kinga
z Ninką (12 marca 2002 r.)
i Lenką (17 listopada 2004 r.)

Avatar użytkownika
Milla
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7907
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 19:18
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Milla » 20 maja 2005, o 22:57

aplusd napisał(a):To masz kilku :shock: :wink:
A konwalie są :-D Też je kocham.
W niedzielę byliśmy na rodzinnym spacerku i mijaliśmy uliczny stragan z kwiatami. Zobaczyłam konwalie i przymilam się nieśmiało do męża, żeby mi kupił bukiecik. A on na to... :"Nie mam drobnych. Nie mówiłaś, że będziesz chciała kwiaty." :?


Ostatnio słyszałam, ze konwalie są silnie trujace, nie powinno się nawet trzymać ich w sypialni :(
ObrazekObrazek

Avatar użytkownika
Leninka
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5153
Dołączył(a): 27 kwietnia 2005, o 11:02
Lokalizacja: z karuzeli co niedziela ;)

Postprzez Leninka » 20 maja 2005, o 23:11

Milla napisał(a):
aplusd napisał(a):To masz kilku :shock: :wink:
A konwalie są :-D Też je kocham.
W niedzielę byliśmy na rodzinnym spacerku i mijaliśmy uliczny stragan z kwiatami. Zobaczyłam konwalie i przymilam się nieśmiało do męża, żeby mi kupił bukiecik. A on na to... :"Nie mam drobnych. Nie mówiłaś, że będziesz chciała kwiaty." :?


Ostatnio słyszałam, ze konwalie są silnie trujace, nie powinno się nawet trzymać ich w sypialni :(

Ale, że co? Że zapach szkodzi, czy jak? To moje ulubione kwiaty! Nie zgadzam się, żeby były trujące! :-(
Leninkowa cukiernia domowa
Kinga
z Ninką (12 marca 2002 r.)
i Lenką (17 listopada 2004 r.)

Avatar użytkownika
Milla
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7907
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 19:18
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Milla » 20 maja 2005, o 23:12

mamakinga napisał(a):
Milla napisał(a):
aplusd napisał(a):To masz kilku :shock: :wink:
A konwalie są :-D Też je kocham.
W niedzielę byliśmy na rodzinnym spacerku i mijaliśmy uliczny stragan z kwiatami. Zobaczyłam konwalie i przymilam się nieśmiało do męża, żeby mi kupił bukiecik. A on na to... :"Nie mam drobnych. Nie mówiłaś, że będziesz chciała kwiaty." :?


Ostatnio słyszałam, ze konwalie są silnie trujace, nie powinno się nawet trzymać ich w sypialni :(

Ale, że co? Że zapach szkodzi, czy jak? To moje ulubione kwiaty! Nie zgadzam się, żeby były trujące! :-(


Tak ,zapach ale liście też bardzo trujące :( Moje też :-D
ObrazekObrazek

Następna strona

Powrót do Cztery kąty

 


  • Podobne wątki
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post
  • Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość