

Gatek napisał(a):no więc tak....patrząc z perspektywy dwóch zmywarek![]()
- trzeba opłukać naczynia to mus.....jakieś resztki etc...mnie się wydawało wygoda...duże resztki ok w kosz, ale reszta po co? no i tu sie pomyliłam.....trzeba to robić bo nie zawsze się domyje...
- poza tym....jak wsadzisz już jakies rzeczy do zmywary to nie mogą tam stac dłużej niż dzień ( i wtedy trzeba ja "zapuścić'), bo....zasycha.
- dobrze się sprawdzają takie zapachy okrągłe z granulkami np pomarańczowe, które wiesza się wewnątrz ale gdzieś z boku.ładnie pachnie...a nie szkodzi...jak otworzysz zmywarkę to przyjemny powiew (a nie smrodek jedzenia czy tabletek)
- musisz zwracać uwagę czy wiatrak może swobodnie "rozbrygiwać"wodę, czy np duże talerze go nie przytrzymują. Wtedy rozprowadzanie wody utrudnione i mycie nieudane
-to samo ze sztućcami.....po prostu wsadz juz napełnione kosze i sprobuj machnąć tym wiatrakiem, powinien być pod górynym koszem, jak lata swobodnie jest ok.
-wracając do sztućcy to widełkami do góry![]()
-hmmm.co jeszcze....osobiście używam tabletek Somat z soda effect, ale żadnego efektu nie ma;/, i wcale szklanki nie saą jakoś super domyte
Ogólnie, fakt zmniejsza się ilość zużywanej wody, czas...też istotne, bo nie trzeba stać przy zlewie....nie niszczą się tak ręce....
Jak robiliśmy kuchnie to Pani dała nam fajny pomysł by zmywarkę umieścić obok zlewu na jego wysokości (wtedy nie trzeba się schylać żeby wkładać i wyciągać naczynia) ten pomysł polecam każdemu!!!!! nawet kosztem wysoko umieszczonego piekarnika!!!
hmmm.to chyba tyle, mam nadzieje że nie za bardzo łopatologicznie, ale pisałam jak myślałam, może się przydadzą moje rady





Gatek napisał(a):zoneczkacofe napisał(a): nie ma smóg na szklankach i wszystko domywa. Czasem sa jakies kropelki ale jeszcze nie doszłam dlaczego tylko czasem
nienawidzę smóg, blehhhhhhm szczególnie na kieliszkach, ochydka jak to wygląda...i kurde juz sama nie wiem co robić żebny błyszczało jak na reklamach