
ańa napisał(a):my w nowym bloku 3 piętrowym, na 1 piętrze. Do tej pory było miło i cicho (przed nami było pole, gdzie się zrobiła po zimie wielka woda i zamieszkały w niej kaczki)a teraz wszystkie okna wychodzą mi na budowę
, mam już tego dosyć


JaMaska napisał(a):mamy szczęście mieszkania w domku...taaaa....dostalismy od teścia (więc nie ja wybierałam projekt), jest miło itd ale domek to bardzo ładne okreslenie czegoś rozkosznie niewielkiego i przytulnego a ja powtarzam , że gdyby był blizej jakiejś głównej drogi to zrobiłabym pokoje do wynajecia, jest dla nas za duży....dom był budowany z zamiarem "będziemy tu mieszkać my, nasze dzieci, i dzieci naszych dzieci...." ale na szczęście mieszkamy sami. No i domek ma jedna wade nie do przeskoczenia : nie jest we Wrocławiu.....ale dobra nie jest źle, mamy wolność i troche przestrzeni a i nudzic nam sie nie bedzie bo taaaaki domek to dozywotnia inwestycja (jak na razie nam udało sie w miare wykończyć ok 1/2 całości domu....) Dobrze, że jest...





ryża małpa napisał(a):Witam w klubie.Mam niemal identyczna sytuację.
I też domek nie we Wrocławiu za to na przedmieściach Lublina ( własnie sie wk.... i robie prawo jazdy)
Z chęcia przeprowadziłabym sie spowrotem do niewielkiego, przytulnego mieszkania w bloku z kuchnia na tym samym poziomie co sypialnia, z pane koszącym trawniki i odśnieżającym chodnik i ulice, w "panstwowym" hydraulikiem, wywozem śmieci, remontami....ech...
I te wszytskie osiedlowe sklepy, place zabaw....
.A ten opiewany ogródek też musi KTOŚ uprawiać.




handi napisał(a): Adaś ma piaskownicę, huśtawki i dużo zieleni. A pomyśleć, że gdy byłam młodsza chciałam mieszkać w bloku bo cieplutko, przytulnie, mała powierzchnia i onic nie trzeba zabiegać samemu









JaMaska napisał(a):zaczynam marzyć o mieszkaniu.....posprzatanie domu zaczyna wykraczać poza moje zdolności, jak jeden kawałek posprzątam to drugi juz sie kwalifikuje do ogarniecia....zaczynam mieć dośc....a tak było fajnie u mamy....mieszkanko ogarniete w chwile i nawet sprzątanie po Myszy nie było okrutne....boszzzzzz....albo chociaz malutki domek....wiem wiem nie powinnam narzekac ale doprowadza mnie to do szału, nie zebym jakos umiłowała ponad wszystko porządek, ale jeszcze utrzymac ogrzać umeblować i ogarnąć to grubo ponad 200 m.......wrrr.....mam chyba dzis kryzys...

JaMaska napisał(a):....posprzatanie domu zaczyna wykraczać poza moje zdolności, jak jeden kawałek posprzątam to drugi juz sie kwalifikuje do ogarniecia....

JaMaska napisał(a):zaczynam marzyć o mieszkaniu.....posprzatanie domu zaczyna wykraczać poza moje zdolności, jak jeden kawałek posprzątam to drugi juz sie kwalifikuje do ogarniecia....zaczynam mieć dośc....a tak było fajnie u mamy....mieszkanko ogarniete w chwile i nawet sprzątanie po Myszy nie było okrutne....boszzzzzz....albo chociaz malutki domek....wiem wiem nie powinnam narzekac ale doprowadza mnie to do szału, nie zebym jakos umiłowała ponad wszystko porządek, ale jeszcze utrzymac ogrzać umeblować i ogarnąć to grubo ponad 200 m.......wrrr.....mam chyba dzis kryzys...


JaMaska napisał(a):zaczynam marzyć o mieszkaniu.....posprzatanie domu zaczyna wykraczać poza moje zdolności, jak jeden kawałek posprzątam to drugi juz sie kwalifikuje do ogarniecia....zaczynam mieć dośc....a tak było fajnie u mamy....mieszkanko ogarniete w chwile i nawet sprzątanie po Myszy nie było okrutne....boszzzzzz....albo chociaz malutki domek....wiem wiem nie powinnam narzekac ale doprowadza mnie to do szału, nie zebym jakos umiłowała ponad wszystko porządek, ale jeszcze utrzymac ogrzać umeblować i ogarnąć to grubo ponad 200 m.......wrrr.....mam chyba dzis kryzys...


Krobka napisał(a):JaMaska napisał(a):zaczynam marzyć o mieszkaniu.....posprzatanie domu zaczyna wykraczać poza moje zdolności, jak jeden kawałek posprzątam to drugi juz sie kwalifikuje do ogarniecia....zaczynam mieć dośc....a tak było fajnie u mamy....mieszkanko ogarniete w chwile i nawet sprzątanie po Myszy nie było okrutne....boszzzzzz....albo chociaz malutki domek....wiem wiem nie powinnam narzekac ale doprowadza mnie to do szału, nie zebym jakos umiłowała ponad wszystko porządek, ale jeszcze utrzymac ogrzać umeblować i ogarnąć to grubo ponad 200 m.......wrrr.....mam chyba dzis kryzys...
Mogę się zamienić ....