








Diabolique napisał(a):Iglaki owinac mata bambusowa albo jakas taka, zeby im bylo cieplo, przesunac pod sciane i juzPonoc przetrzymaja. Mi sie wszystkie zmarnowaly na balkonach mimo rozmow, podlewan itp..
Wiec nie mam kogo owijac




Diabolique napisał(a):Kratka napisał(a):Ałaaaa .....![]()
W takim razie przenoszę je na zimę do domu. Będą miały tropikalne warunki
Wiec dodam jeszcze ze koniki i tuje zniszczyly mi sie wlasnie podczas urlopu kiedy staly w domu... Przypuszczam ze na balkonie niepodlewane predzej by przetrwaly....




aplusd napisał(a):Wiesz, dużo też zależy od tego jaki masz balkon. Czy loggię czy taki odsłonięty, gdzie wiatr chula. No i na którą stronę świata?
Ja z iglakami doświadczenia nie mam, ale myślę, że jak je dobrze opatulisz i osłonisz od wiatru, to powinno się udać










aplusd napisał(a):A ja mam właśnie dylemat, co zrobić z choinką, które wbrew czarnym scenariuszom, nie zdechła, ma się dobrze, wypuszcza nowe gałązki. No i stoi cały czas ubrana, wciśnięta w kąt pokoju![]()
Ale trochę śmiesznie mieć choinkę w mieszkaniu w marcu, więc mam ochotę ją wystawić na balkon, żeby tam doczekała czasu, kiedy będzie ją można przesadzić do ziemi (jak ja ją zawiozę na działkę moich rodziców).
Ale się boję, czy nie zmarźnie, noce są jeszcze mroźne![]()
Kurcze, szkoda by było żeby teraz się zmarnowała. Co radzicie?

, że moje już na 100 % przetrwały zimę, są piękne, zielone i żywe. Muszę je teraz tylko przesadzić do większych doniczek, bo cały czas są w tych plastikowych pseudodoniczkach, w których je zakupiłam (kupowałam jesienią i ktoś mi powiedział, że przesadza się dopiero na wiosnę). Wczoraj podlałam je po raz pierwszy od listopada chyba.


aplusd napisał(a):A ja mam właśnie dylemat, co zrobić z choinką, które wbrew czarnym scenariuszom, nie zdechła, ma się dobrze, wypuszcza nowe gałązki. No i stoi cały czas ubrana, wciśnięta w kąt pokoju![]()
Ale trochę śmiesznie mieć choinkę w mieszkaniu w marcu, więc mam ochotę ją wystawić na balkon, żeby tam doczekała czasu, kiedy będzie ją można przesadzić do ziemi (jak ja ją zawiozę na działkę moich rodziców).
Ale się boję, czy nie zmarźnie, noce są jeszcze mroźne![]()
Kurcze, szkoda by było żeby teraz się zmarnowała. Co radzicie?