Wydaje mi sie że nie potrafimy przewidzieć co mogą wymyślić nasze pociechy - ich wyobraźnia jest wieksza niż nasza.
Maksymilian jest już chyba jakimś małym piromanem bo bardzo interesuje sie ogniem i cieplem. Jak tylko widzi że pali sie światełko w piekarniku to zaraz tam jest i go dotyka. Moją wielkąbolączką jest kominek w którym teraz codziennie palimy wiec staram sie uważać jak mogę i miećoczy dookoła głowy
A ostatnio ma nowe zainteresowania bo jak tylko na ławie pojawia się kawa to zaraz jest obok i ma strasznie ważne sprawy i wciąż chodzi dookoła i próbuje wkladać łżeczki do kubków a ostatnio nawet wkladał paluszki do świeczki i jak wosk go parzył to wyciągał kruszył wosk i wkladał dalej!!!!! Masochista jeden
