Leżaczek TAKO z regulacją oparcia i możliwością bujania - dla mnie zmora, dla Ani jeszcze większa. Zagracał tylko mieszkanie, był niewygodny, duży i w zasadzie nie wiem co mnie opętało żeby go kupić

Na szczęście był z drugiej ręki i jeszcze dali zawieszkę gratis. Zbyłam go dość szybko i na pewno takiego nie nabędę w przyszłości.
Fajnie sprawdzał się u nas fotelik samochodowy dla maluszków do 13 kilo - można było bujać, wieszać zabawki, tylko jakoś nie miałam i nie mam nadal przekonania do pozycji jaką dziecię w tymże przyjmuje. W leżaczku maluch może leżeć, a w foteliku nie ma szans na płaskie. Podobają mi się leżaczki z Fisher Price - nawet promocja na nie była (może jest ciągle) - popytam jeszcze znajomych w celu zasięgnięcia opinii co do ich przydatności.