Antek na urodziny dostał chodzik - pchacz, też Fisher Price, tylko ten muzyczny, nie Hipcia. Najlepszą zabawą jest przewracanie go do góry kołami i kręcenie kółkami. Te wszystkie bajery do kręcenia, naciskania itp. były ciekawe przez góra tydzień. A o nauce chodzenia przy tym w ogóle mowy nie ma.
Farma wydaje mi się dla Antka również stanowczo za dorosła, ale dzieciaki są różne.
Na Mikołaja Antek dostał od babci takiego dziecinnego laptopa i pomimo, że jest to zabawka od 2 roku życia, bawi się nią wyśmienicie. Narazie głównie zajmuje go naciskanie wszystkich przycisków i słuchanie wydawanych dźwięków (które są wyjątkowo miłe dla ucha, również dorosłego

), ale jak zacznie kojarzyć kształty czy cyferki to dopiero będzie zabawa
